kobieta nosi dziecko w chuście oraz w nosidle, tandem, jedno z przodu w chuście, drugie z tyłu w nosidle

10 korzyści z noszenia dziecka w chuście

Noszenie dziecka w chuście niesie ze sobą wiele korzyści. Dlaczego warto nosić w chuście, co daje nam używanie chusty jako narzędzia pomocnego w ogarnianiu rodzicielskiej rzeczywistości oraz czy noszenie w chuście jest zdrowe? To ważne pytania, na które odpowiedzi znajdziecie tutaj. 

Dzieci są przystosowane do bycia noszonymi. Wskazuje na to budowa ich ciała, która zmienia się diametralnie w przeciągu pierwszego roku od urodzenia. Różnica pomiędzy anatomią dorosłego człowieka, a anatomią niemowlęcia jest bardzo duża, dlatego właśnie po urodzeniu maluszek przyjmuje naturalnie inną pozycję np. podczas swobodnego leżenia, niż osoba dorosła. Noworodek (w odróżnieniu od osoby dorosłej) ma:

  • bardzo ciężką głowę, która stanowi niemal 1/3 proporcji jego ciała – dlatego nie jest w stanie samodzielnie utrzymać;
  • krótkie nóżki i rączki – łatwo to zauważyć, noworodek z trudem sięga do swojego czoła, czy też czubka głowy;
  • nogi i ręce “przykurczone’ przy swoim ciele – nie prostuje ich samodzielnie;
  • jego kręgosłup posiada wyłącznie jedną “krzywiznę” i ma ona kształt zbliżony do litery “C” – w przeciwieństwie do osoby już chodzącej, u której kręgosłup ma kształt litery “S”;
  • brak muskulatury – mięśnie będą rozwijać się w miarę etapów rozwoju dziecka.

 

Czy dziecko powinno być noszone?

Wszystkie znaki jakie daje nam dziecko od pierwszych dni życia wskazują na to, że dziecko nie tylko powinno być noszone, ale także jest do tego przystosowane w procesie ewolucji naszego gatunku. Ważnymi odruchami, którymi maluch reaguje na nasze podnoszenie, są: odruch chwytny oraz podkurczanie nóżek (pokazuje przez to gotowość do bycia przytulonym/noszonym w wygodnej pozycji). Poza tym, dziecko nawet w pozycji leżącej jest gotowe do bycia noszonym – ma ono nóżki “rozstawione na boki” (czyli w tak zwanym odwiedzeniu) – podczas noszenia dziecka własnie taka pozycja pozwala nam przytulić go do siebie. 

 

Jakie są korzyści z noszenia dziecka w chuście?

Przejdźmy w końcu do najważniejszego – skoro krótko udowodniliśmy sobie, że dziecko nosić można, a nawet trzeba i jest to wskazane 🙂 To możemy zając się tematem korzyści z noszenia dziecka w chuście.

Chusta to dobre narzędzie, ułatwiające nam – rodzicom – opiekowanie się dzieckiem. Istnieje bardzo niewiele przeciwwskazań do noszenia dziecka w chuście. Decyzja o tym, czy rodzic będzie nosił swoje dziecko w chuście, należy wyłącznie do niego. Dziecko z powodzeniem może być noszone przez rodzica bez użycia chusty czy nosidła miękkiego. Tak samo może być transportowane bez wózka, karmione bez butelki, kładzione spać bez śpiworka. Wszystko to, to wyłącznie narzędzia, których używamy w różnych celach: czasem po to, aby ułatwić sobie życie, a czasem po to, by odpowiadać na potrzeby swojego dziecka według naszego obranego sposobu wychowania czy opieki.

 

Korzyść numer 1: wsparcie kręgosłupa i stawów biodrowych dziecka (oraz rodzica)

Dziecko noszone w chuście w sposób prawidłowy przyjmuje podczas noszenia tak zwaną pozycję “żabki”. Nie jest to określenie fachowe, ale dość obrazowo pokazuje nam, jak ciało dziecka powinno układać się na rodzicu. “Główka” kości udowej jest wtedy dobrze dopasowana do panewki (tutaj napisałam o tym jak wygląda to prawidłowe ułożenie panewki oraz zamieściłam grafiki, żeby łatwiej było sobie to wyobrazić). Stawy biodrowe dziecka noszonego w chuście ułożone są w pozycji zgięciowo-odwiedzeniowej (innymi słowy: nóżki są przykurczone w kolankach, kolanka są nieco wyżej niż pupa, a rozstaw nóżek – czyli odwiedzenie – nie przekracza 90 stopni – przypomina to nieco literkę “M” ale z kolankami z przodu, a nie “rozpłaszczonymi” na boki). Chusta pomaga nam przez cały czas noszenia wspierać kręgosłup naturalnie ułożony w literę “C”. Zapewnia nam SYMETRYCZNE ułożenie dziecka na naszym ciele (w przeciwieństwie do noszenia dziecka na ramieniu). Materiał chusty podpiera (a raczej wspiera i odciąża) kręgosłup na całej jego długości, przez co nie dopuszczamy do sytuacji w której głowa dziecka naciska z dużą siłą na resztę jego ciała. Noworodek przyjmuje w chuście mniej więcej taką pozycję, jak wtedy gdy jest ułożony swobodnie na brzuchu (czyli pozycję dla niego naturalną, przyjmowaną bez wysiłku). Podsumowując: nosząc w chuście wspieramy naturalny rozwój stawów biodrowych i kręgosłupa dziecka. Chusta do dobra profilaktyka dla dysplazji stawów biodrowych.

Prawidłowe noszenie w chuście wspomaga także zachowanie wyprostowanej postawy noszącego rodzica. Wyobraź sobie jaką postawę przyjmuje rodzic noszący dziecko na rękach: jego plecy odchylone są tyłu w okolicy barków, brzuch wypięty. Wszystko po to by wspomóc dziecko w swobodnym leżeniu na ramieniu rodzica (oczywiście można nosić dziecko inaczej). Używając chusty dziecko umiejscawiamy (zazwyczaj) centralnie z przodu lub z tyłu rodzica. Zachowujemy symetrię, nie potrzebne jest odchylanie się w celu korygowania pozycji dziecka, ponieważ chusta zapewnia dziecku stabilne podparcie. Nie mamy ograniczonych ruchów, wiele czynności wykonujemy z podobną lekkością jak wcześniej. Noszenie w chuście odciąża wiele grup mięśni rodzica, ponieważ chusta tkana przyjmuje na siebie ciężar maluszka. Rodzice z bólami kręgosłupa, mamy po cesarskich cięciach, czy rodzice poruszający się na wózkach inwalidzkich – mogą korzystać z dobrodziejstwa chusty lub nosidła – wystarczy tylko znaleźć doradcę, który pomoże dobrać wiązanie bezpieczne i korzystne w danej sytuacji. Doradca pomoże także wybrać pierwszą chustę.

 

Korzyść numer 2: wsparcie laktacji u mamy

dziecko noworodek karmiony piersią Obecność dziecka przy ciele mamy oddziałuje bardzo pozytywnie na ilość produkowanego przez nią pokarmu. Niezależnie od tego czy mamy problemy lub jakieś trudności w karmieniu, czy też nie, bliskość noworodka to naturalne wsparcie laktacji (link do artykułu po angielsku, ale polecam przeczytać o tak zwanym “przytulaśnym hormonie”). Ułożenie dziecka w chuście zapewnia mamie bliski kontakt z dzieckiem. Naturalne ciepło ciał mamy i maluszka powoduje utrzymywanie w cieple okolicy klatki piersiowej rodzica (przy wiązaniu z przodu), a to z kolei wspomaga sprawny wypływ mleka z piersi mamy. Kontakt z dzieckiem sprzyja wydzielaniu prolaktyny w organizmie mamy (prolaktyna to ważny składnik w procesie laktacji). Noszenie dziecka w chuście ma zatem korzyści nie tylko “fizyczne” ale i “chemiczne” 🙂 Myśląc o tym, nie mogę wyjść z podziwu, jak wspaniałą, lecz niekiedy cichą i niewidoczną współpracę podejmuje mama i noworodek, pomimo że poród już za nimi!

 

Korzyść numer 3: budowanie bliskiej więzi z OJCEM dziecka

Chusta to doskonałe narzędzie ułatwiające ojcu dziecka nawiązanie bliskiej relacji i budowanie więzi. Nauczenie się noszenia dziecka w chuście daje nam konkretne i przynoszące efekty sposoby zajmowania się dzieckiem. Chusta ułatwia uspokajanie dziecka, usypianie go… Daje chwile wytchnienia i odpoczynku. Mężczyźni jako tak zwani “zadaniowcy” świetnie radzą sobie z nauką chustonoszenia. Z łatwością przychodzi im dociąganie chusty, a także zapamiętywanie kolejności kroków wiązania. Pojawienie się na świecie niemowlęcia sprawia, że także u ojca zachodzą zmiany hormonalne, a instynkt wspomaga go w otaczaniu swojego dziecka opieką. Chusta doskonale nadaje się do: nawiązywania więzi z dzieckiem, daje wygodę i możliwość swobodnego funkcjonowania (wolne ręce), ułatwia opiekę nad dzieckiem.

Poza tym: ojcowie są pełnoprawnymi opiekunami swoich dzieci i w niczym nie ustępują mamom. Prawidłowo zawiązana chusta zapewnia dziecku warunki podobne do tych, które zna z macicy. Co za tym idzie ojcowie “chustujący” swoje dzieci mogą dać swoim partnerkom dłuższą chwilę wytchnienia, czas na odpoczynek, umycie się, czy wyjście z domu, ponieważ chusta to narzędzie ułatwiające ojcu sprawowanie opieki nad dzieckiem.
I taka ciekawostka: zobacz co ten nawymyślał 😉

 

Korzyść numer 4: wsparcie rozwoju społecznego noworodka

Jest to jedna z niesamowitych właściwości noszenia w chuście (oraz noszenia i bliskości dziecka w ogóle). Wyobraźmy sobie sytuację, w której dziecko położone jest w wózku. Otaczają go ściany gondoli, leży na plecach, nie jest ustabilizowane i poruszający się wózek przekazuje mu drgania podłoża (nie ma to nic wspólnego z łagodnym kołysaniem dziecka w macicy). Do dziecka w wózku dochodzą nieznane mu odgłosy, ale dziecko nie widzi źródła dźwięku. Czy zgodzisz się, że taka sytuacja mogłaby budzić niepokój maluszka? Ja nie lubię jeździć autem w pozycji leżącej, nie widząc co dzieje się za oknem. Kiedy usnę, a kierowca zbyt mocno skręci to wpadam w chwilową panikę, i natychmiast się wybudzam (chyba każdy z nas zna to uczucie). Jak wygląda sytuacja dziecka noszonego w chuście? Niemowlę przebywa w stałym kontakcie z rodzicem, przez co dobiera sygnały płynące z jego ciała – między innymi zapach rodzica, który jest efektem reakcji hormonalnych w naszym ciele. Dziecko słysząc podwyższony głos matki, czując konkretny zapach i szybsze bicie serca potrafi powiązać ze sobą te wszystkie rzeczy i choć z opisu wynika, że mama dziecka odczuwa stres, to samo dziecko czuje się przy niej bezpiecznie. W podobny sposób noworodek odbiera radość rodzica, jego smutek itd. Niemowlę jest uczestnikiem wszystkich sytuacji społecznych w jakie wchodzi rodzic i niczym niezwykle sprawny i szybki komputerek zapisuje wszystko w swoim rozwijającym się mózgu.

 

Korzyść numer 5: ułatwienie wykonywania codziennych czynności (wolne ręce)

Istnieje kilka podstawowych wiązań chusty. Część z nich niemal w całości umożliwia “robienie dwóch rzeczy na raz”. Noszenie dziecka w chuście daje nam przede wszystkim wolne ręce. Dla rodziców dzieci, które wymagają ciągłego noszenia jest to ogromna pomoc w opiece nad dzieckiem. Wiążąc je w chuście jesteśmy wstanie uspokajać dziecko i jednocześnie napić się czegoś, podać coś starszemu dziecku, zjeść obiad, umyć naczynia, odkurzyć mieszkanie… Możliwości jest nieskończenie wiele! Ważne tylko, aby te czynności były bezpieczne dla przytulonego do nas maleństwa i nie stanowiły dla niego zagrożenia. W chuście możemy nosić o każdej porze roku.

mężczyzna (ojciec dziecka) odkurza mieszkanie, dziecko jest w chuście

 

Korzyść numer 6: obniżanie stresu

Znów wejdziemy w fascynujący świat chustowej chemii. Postaram się udowodnić, że chusta skutecznie redukuje stres u niemowlęcia. 🙂
Dziecko od urodzenia uczy się. Jednym z najważniejszych etapów jego rozwoju jest nauka radzenia sobie z rożnymi emocjami, a także ze stresem. Z biologii wiemy, że stresu nie należy całkowicie eliminować, ponieważ jest on także odpowiedzialny za naszą motywację. Nie bez powodu potocznie mówi się o “dobrym i złym stresie”, wszyscy też znamy pojęcie “mechanizmu walki i ucieczki”. Stres będzie zatem obecny w życiu naszego noworodka, a naszym zadaniem jest dostarczenie mu kompetencji do radzenia sobie z nim. Noszenie w chuście to pierwszy krok do ukojenia stresu, między innymi przez to, że bliskość rodzica powoduje wydzielanie się w organizmie dziecka oksytocyny, która obok dopaminy jest nazywana “hormonem szczęścia”. Pomaga ona dziecku zrelaksować się.

 

Korzyść numer 7: integracja sensoryczna

Chustonoszenie pozytywnie wpływa na procesy “układania się” w mózgu dziecka wrażeń (bodźców), które do niego docierają. Noszenie noworodka przodem do rodzica pomaga nam nie dopuszczać do niego niepotrzebnych bodźców, przez co daje dziecku czas na przetwarzanie i kategoryzowanie (czyli układanie sobie) w mózgu tych, które już wcześniej do niego docierały. Ten proces integracji sensorycznej zachodzi wtedy w atmosferze spokoju i bezpieczeństwa. Niemowlę będzie łączyło ze sobą informacje wzrokowe, słuchowe, dotykowe i kinestetyczne (czyli “przestrzenne”, dotyczące jego ciała).

 

Korzyść numer 8: łagodzenie skutków chorób i dolegliwości

Chusta zapewnia nam dotyk i bliskość dziecka, a to z kolei pobudza jego układ odpornościowy do produkowania białych krwinek, które pomagają zwalczać infekcje. Podczas fizycznego kontaktu ciała dziecka i matki dochodzi do spadku białek zapalnych w organizmie dziecka. Noszenie w chuście dziecka przechodzącego przez chorobę, skok rozwojowy, dolegliwości związane z ząbkowaniem przede wszystkim uspokaja go i daje mu poczucie bezpieczeństwa. Jest jednak kilka konkretnych przypadków, w których chusta może łagodzić objawy choroby i wspomóc nasze starania w sprawowaniu opieki, sam/sama zobacz:

Ząbkowanie – wydzielanie się endorfin wspomaga walkę z bólem.

Bolący brzuszek – zapewnienie ciepła i oraz masażu brzuszka, poprzez lekki ucisk wspomaga perystaltykę jelit i pomaga ukoić ból.

Katar – pozycja dziecka w której głowa jest w pionie ułatwia oddychanie i spływanie wydzieliny.

Gorączka – kontakt z ciałem rodzica wspomaga termoregulację (noworodki nie potrafią samodzielnie regulować temperatury swojego ciała) – ciepło ciała rodzica oraz rytm jego serca pomaga dziecku obniżyć gorączkę.

 

Korzyść numer 9: ułatwienie zapadania w głęboki sen

kobieta nosi dziecko w zielonej chuście, jest zawiązane z przodu mamy

Każdy kto z powodzeniem spróbował chustowania na pewno od razu powie, że dziecko w chuście ŚPI. Dzieje się tak dlatego, że warunki jakie stwarzamy dziecku nosząc je w chuście są dla niego na tyle korzystne, że sprzyjają zapadaniu w głęboki (i wartościowy!) sen. Taki odpoczynek jest dla dziecka bardzo korzystny, ponieważ noszenie w pierwszych minutach pomaga niemowlęciu wyciszyć się, a dopiero potem zasnąć. Nie mamy tutaj zatem od czynienia z zasypianiem z przemęczenia, ale ze swobodnym “wyłączeniem” się aktywności i przejścia w fazę odpoczynku. Niemowlę kontroluje także proces wybudzania się i jeżeli otoczenie jest dla niego zbyt obciążające to może ono swobodnie powrócić do dalszego snu. Jak dla mnie jest to najważniejsza korzyść noszenia w chuście 😀 Rodzice bardzo często decydują się na chustę właśnie po to, żeby pomóc dziecku zasnąć.

 

Korzyść numer 10: budowanie poczucia bezpieczeństwa i zdrowego *przy*wiązania

Kolejną korzyścią z noszenia dziecka w chuście jest budowanie w nim poczucia bezpieczeństwa, przywiązania i więzi z rodzicem. Dziecko, które jest noszone ma bezpośredni dostęp do rodzica, który jest dla niego ostoją bezpieczeństwa. Jako ludzie jesteśmy przystosowani do opiekowania się sobą nawzajem, szczególnie kiedy się rodzimy (ale także w chorobie, czy na starość – wiele innych gatunków zostawia na pastwę losu osłabione osobniki). Noszenie, przenoszenie, podnoszenie dziecka jest nieodłącznym elementem tej opieki. Zapewnienie dziecku kontaktu z ciałem rodzica pozwala mu na budowanie poczucia zaufania do rodzica, który odpowiada na jego potrzeby ciepłem i bezpieczeństwem swojego ciała. Dziecko może wsłuchiwać się w kojący rytm bicia serca rodzica. Wszystko czego potrzebuje noworodek to rodzic, a chusta daje nam możliwość podania tej bliskości i bezpieczeństwa jak na złotej tacy. Maluszek ze spokojem może uczyć się świata i obserwować go za pomocą wszystkich swoich zmysłów mając rodzica przy sobie wtedy, kiedy tego potrzebuje.

 

Plusy i minusy noszenia w chuście?

Jestem ogromną zwolenniczką noszenia dzieci w chuście. Lista 10 korzyści z noszenia dziecka w chuście to zaledwie wstęp do tematu. Warto jednak wspomnieć o minusach, a może raczej: trudnościach. Chusta powinna być dobrze zawiązana (co to znaczy “dobrze zawiązana chusta” możesz dowiedzieć się na konsultacji u doradcy, który wszystkiego Cię nauczy. YouTube i porady koleżanek traktuj tylko jako wstęp do tematu, bo nic nie zastąpi spotkania i przećwiczenia chustonoszenia na żywo). Noszenie dziecka w chuście, która jest narzucona byle jak może działać na naszą niekorzyść. Chusta słabo dociągnięta nie daje dziecku podparcia, przez co czuje się ono niestabilne i jest mu niewygodnie, a to z kolei prowadzi do niepokoju i płaczu malucha. Rodzic stara się wtedy podtrzymywać dziecko rękami, przez co wcale nie jest w stanie korzystać z “wolnych rąk”. Dlatego tak ważne jest nauczenie się motania naszego maluszka podczas spotkania z doradcą. Rodzic zdobywa wtedy kompetencje, które pozwolą mu samodzielnie ocenić poprawność wiązania, a potem samodzielnie będzie mógł doskonalić sposób wiązania i dojść do zadowalającego poziomu.

Nie masz zamiaru nosić w chuście? To super 🙂 Bliskość rodzica można zapewnić dziecku na wiele różnych sposobów. Chusta to tylko jeden ze środków do celu.

Sylwia

 

Przy pisaniu tego tekstu bardzo pomocna była dla mnie książka Marty Szperlich-Kosmali, którą miałam okazję poznać osobiście i przeprowadzić z jej udziałem spotkanie autorskie. Książka nosi tytuł “Noszenie dzieci” i została wydana przez wydawnictwo natuli. Nie jest to płatna reklama – uważam po prostu, że książka jest świetna i porusza wiele aspektów związanych z noszeniem dziecka w chuście. Zachęcam do przeczytania – serio!

Poczytaj więcej o opiece nad niemowlakiem:

Ostatnio pisałam także o tym kiedy i jak zacząć pranie noworodkowej wyprawki

A tutaj przygotowany przeze mnie ebook o planowaniu snu i karmienia noworodka

Kilka słów o bezpiecznym śnie noworodka

kobieta wskazuje w dół

Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł to:

polub Matkiupadki na facebook

śledź nas na instagramie matkiupadki

zapisz się do newslettera – otrzymasz darmowy ebook o karmieniu i planowaniu snu noworodka oraz listę wyprawkową do szpitala w formacie pdf.

 

Bardzo mi pomożesz udostępniając ten post, lubiąc go na facebook i komentując. Jestem wciąż “malutkim” twórcą i to właśnie dzięki Twojej niewielkiej pomocy mogę dotrzeć z przydanymi informacjami do większego grona rodziców. 

Jeśli nie wiesz czy warto się dzielić tym co piszę, sprawdź co piszę sama o sobie. Może mamy podobne podejście do życia 🙂

Share on facebook
Facebook
Share on pinterest
Pinterest

Skomentuj - włącz się do dyskusji

Specify a Disqus shortname at Social Comments options page in admin panel

Dodaj komentarz

polub, Fajnie tam jest!

Subskrybujemy?
pewnie, że tak!

Robimy zdjęcia?

Ostatnio pisałam o:

Wypowiem się

Dzidziusiem warto zająć się!

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Jeśli nie zgadzasz się na to, wyjdź ze strony. Jeżeli dasz radę pogodzić się z tym faktem, kliknij “OK!”. Jeśli chcesz przeczytać o nich więcej przejdź do: POLITYKI PRYWATNOŚCI.