6 błędów, których chcesz uniknąć przy wyborze ginekologa prowadzącego ciążę

W pierwszej ciąży wszystko jest pierwsze. Nagle okazuje się także, że dosłownie każdy wie o byciu ciężarną więcej niż Ty sama. I kiedy już masz konkretny mętlik w głowie, czeka Cię coś, co może być większym wyzwaniem niż sam poród… A jest to wybór ginekologa prowadzącego ciążę. 

 

Oto parę słów o tym czego unikać, a na co patrzeć przez palce, kiedy szukamy tego naszego nowego anioła stróża. Całość ujęta w punktach przestrogi (by temat nabrał dramatyzmu 😉 ).

Pamiętaj, że to o czym piszę dotyczy ciąży bez powikłań i jest skierowane do kobiet, które nie mają problemów zdrowotnych. Zawsze wybieraj to, co dla Ciebie najlepsze i najbezpieczniejsze. Teksty takie jak ten traktuj wyłącznie informacyjnie.

 

Pobierz darmowego ebooka o Karmieniu u planowaniu snu noworodka w pierwszych dniach jego życia. Przejdź do artykułu żeby pobrać KLIK!

1. “Ta baba nie wie co mówi” – czyli wybór przypadkowego lekarza z ‘osiedla obok’

Podchodzisz do pierwszej ciąży i wyboru lekarza lekko i z pełnym luzem? Szczęściara! Tymczasem gdzieś niedaleko Ciebie znajduje się gabinet lekarza ginekologa. Same plusy: blisko domu i… No właśnie co dalej? Przed wyborem lekarza zawsze warto dowiedzieć się o nim kilku rzeczy. Po co? Bo Ty i ojciec dziecka także macie swoje potrzeby. Znalezienie się pod opieką lekarza, który nie zleca przepisowych badań, czy zapomina o założeniu karty ciąży (co jest konieczne do późniejszej dokumentacji o świadczenie “becikowe”) może sprawić Wam wiele problemów. Jeśli mieszkamy w małej miejscowości i nie mamy wyboru, warto zastanowić się, czy w przypadku, gdyby lekarz nam nie odpowiadał mamy możliwość odwiedzenia miejscowości obok w celu zmiany opieki. Podróżowanie bywa uciążliwe, ale wizyty odbywają się zazwyczaj raz w miesiącu, więc zawsze warto rozważyć taką opcję, aby znaleźć się pod możliwie jak najlepszą opieką.

 

2. “Ci wszyscy lekarze, to zwykli mordercy!” – czyli zbytnie poleganie na opiniach z internetu

Ciąża i poród to tematy wywołujące silne emocje. Przeszukując internet znajdziemy niepochlebne historie o praktycznie każdym z lekarzy. Niejednokrotnie zdarza się, że komentujący zapominają zupełnie o tym, jakie faktyczne czynniki wpłynęły na ocenę lekarza. Osobiście widziałam kiedyś wpis od kobiety, która wtedy była w 8 tygodniu ciąży, wyglądający tak: “Lekarz zlecił wszystkie potrzebne badania, zrobił USG, serduszko dziecka biło. Wyniki krwii wyszły idealnie, a na kolejnej wizycie okazało się, że serce dziecka już nie bije. Nigdy nie wybaczę tego temu lekarzowi”. Mam wrażenie, że widać tutaj, że kwestia winy, czy odpowiedzialności za utratę tej ciąży niekoniecznie jest możliwa do ustalenia. Trzeba mieć na uwadze, że internet to miejsce w którym anonimowo wyrażamy swoje nawet najbardziej skrajne emocje. Bądź zatem rozsądna i czytaj ze zrozumieniem, najlepiej jeśli zasięgniesz także opinii z innego źródła – może ktoś z Twoich znajomych zna lekarza, który Cię interesuje? Nie poddawaj się – w grę wchodzi zdrowie Twoje i malucha (a także spokój psychiczny jego taty 😉 ) więc masz prawo mieć wątpliwości i wymagać tego co najlepsze!

Co nieco o tym Jak wyglądają zajęcia w szkole rodzenia

 

3. “Coś jest ze mną nie tak” – czyli o lekarzu, który jest “najlepszy w tym mieście”

To błąd, którego sama byłam winna popełnienia w pierwszej ciąży. Idąc za radą koleżanki “w pierwszej ciąży wybierz lekarza, który ma kontakty w szpitalu i zna się na wszystkich możliwych chorobach, a nie kogoś z naturalnym podejściem – musisz mieć fachową opiekę!” Hmmm… Pomyślałam, że to rozsądne. Wybrałam się więc do pani doktor, która specjalizowała się w ciążach zagrożonych i prowadzeniem nawet najtrudniejszych przypadków. Nie muszę chyba mówić, że w jej oczach wszystkie ciąże są z góry zagrożone? Już w drugim miesiącu zleciła mi mnóstwo dziwnych badań, a w trzecim kazała leżeć do końca ciąży i proponowała założenie szwu na szyjkę macicy. Naturalne skurcze macicy uznała za zagrożenie i wysłała na oddział szpitalny, gdzie spędziłam 3 dni na jej prośbę, pomimo, że lekarze dyżurni wystawili opinie o całkowitym dobrym stanie moim i malucha. Poleciła mi brać silne leki, które odstawiono mi już w pierwszej dobie mojego pobytu w szpitalu. Tam też wystawiono opinie o całkowitym braku konieczności zakładania szwu, ponieważ szyjka była w najlepszym porządku. Dopiero po konsultacji z innym lekarzem ustaliłam, że ciąża jest zdrowa, a ja mogę się cieszyć wszystkimi jej dobrodziejstwami.

Jej wykształcenie i umiejętności pomogły setkom kobiet w zagrożonej ciąży. Jest także specjalistką od leczenia niepłodności, a jej opisy badań USG są znane innym lekarzom w całym mieście (bezbłędnie określa ryzyko chorób dziecka, pracuje na drogim i dobrym sprzęcie). Mi to wszystko nie było jednak potrzebne. Najadłam się naprawdę sporo strachu i przez prawie dwa miesiące myślałam, że ciąża to największa zagadka medyczna XXI wieku. Druga ciążę prowadzę u lekarza, który myśli o moim zdrowiu już nie tylko w kategorii niebezpieczeństw, ale także naturalnego stanu fizjologicznego organizmu kobiety, jakim jest ciąża.

Kompletujesz wyprawkę dla malucha? Zobacz Co tak naprawdę potrzebne jest dziecku

 

4. “Nie tego chciałam, ale poczekalnie mają ładną” – czyli wybór lekarza bez uwzględniania swoich potrzeb

Jeśli masz możliwość wyboru lekarza to już stoisz na wygranej pozycji. Dlatego właśnie warto pomyśleć czego od niego oczekujesz (Ty i ojciec dziecka). Chcesz za wszelką cenę rodzic siłami natury? Nie wybieraj lekarza, który znany jest z zapisywania na cesarskie cięcie zanim jeszcze otworzysz usta, żeby wyrazić swoją opinię. Zależy Ci na naturalnych metodach leczenia – raczej zioła niż chemia? Uwierz mi, tacy lekarze wciąż istnieją i świetnie prowadzą ciążę – wiedzą także kiedy zioła nie wystarczą i przepisują konieczne leki. Masz silne przekonania religijne i zależy Ci, aby lekarz je podzielał? Nie wybieraj lekarza, który ignoruje Twoje wartości. W prowadzeniu ciąży ważne jest, abyście potrafili się z lekarzem dogadać. Pamiętaj też, że to Ty znasz swój organizm najlepiej, więc nie bój się pytać i kwestionować jego czy jej zalecenia – masz prawo wiedzieć czemu np. zażywasz dany lek. Masz też prawo decydować o tym, czy ufasz lekarzowi na tyle, by bez namysłu wziąć przepisane środki. Miej jednak na uwadze, że lekarz wie co robi i jeśli masz naprawdę duże wątpliwości, zanim odrzucisz lek (nie podejmuj takich decyzji samodzielnie) zasięgnij drugiej opinii innego specjalisty.

Ważne jest także to, czy zależy Ci na tym, by lekarz który prowadzi Twoja ciążę przyjmował poród. Jeśli to jest dla Ciebie konieczność odrzuć wszystkich, którzy prowadzą wyłącznie prywatną praktykę.

Musisz wiedzieć, że Twojemu mężowi/partnerowi przysługuje 14 dni zwolnienia na opiekę nad kobieta po porodzie <- tu przeczytasz o tym więcej

 

5. Kilimandżaro – czyli o wycieczkach krajoznawczych kobiety z wielgachnym brzuchem

Co tu wiele pisać… Nie zawsze łatwo jest przejechać przez miasto, czy też dojeżdżać kilka miejscowości dalej co 4 tygodnie (z brzuszkiem, który zdaje się przeszkadzać wszystkim w okolicy jeszcze bardziej niż Tobie 😉 ). Dlatego jeśli masz możliwość, wybierz lekarza, do którego dojazd nie pochłonie całej Twojej energii, której w ciąży czasem potrafi zabraknąć. Nie przedkładaj jednak tego punktu ponad kompetencje lekarza. W ciąży planujesz jechać nad morze? W takim razie dotrzesz też do ginekologa 😉

 

6. Drogo znaczy dobrze? – czyli dlaczego najdroższa opcja to nie zawsze najlepsza opcja

Musisz wiedzieć, że prywatne wizyty u lekarza to duży koszt. Ginekolog to nie wyjątek. Koszt wizyty waha się często w zależności od posiadanych przez niego kompetencji, dlatego….. Kombinuj! Lekarz posiadający USG w gabinecie ceni się już nieco wyżej. Masz możliwość wykonania USG na skierowanie? Poproś o nie lekarza! Twój lekarz ma 3 specjalizacje i wizyta kosztuje w efekcie 3 razy więcej (pomimo że proktologia nie będzie Ci w ciąży przydatna) – zastanów się nad zmianą. Twój lekarz przyjmuje na NFZ, ale trzeba czekać? OK – umów wizytę prywatnie w trakcie kiedy oczekujesz na wizytę na fundusz. Lekarz pracuje w szpitalu, więc cena wizyt także jest kosmiczna? Jeśli nie zamierzasz rodzić w szpitalu, w którym on czy ona pracuje także możesz rozważyć zmianę. Wszystko zależy od Twoich potrzeb i… stanu portfela.

 

I pamiętaj – lekarza ZAWSZE możesz zmienić!

 

Mam nadzieje, że wypisane w tych kilku punktach doświadczenia moje i mojego męża pomogą Ci w wyborze lekarza, oraz pozwolą poukładać w głowie kilka rzeczy. Pamiętaj, że najważniejsze jest zawsze zdrowie Twoje i dzidziusia.

 

Niech spokój będzie z Tobą 😉

Sylwia Matkiupadki

 

____________________

Spodobał Ci się ten wpis? Bądź ze mną na bieżąco, na pewno mamy ze sobą wiele wspólnych tematów! W tym celu polub mój fanpage: https://www.facebook.com/matkiupadki/

Wiesz już, że będziesz rodziła przez cesarskie cięcie? Więcej przeczytasz tu: Cesarskie cięcie bez cenzury

Może jesteś na etapie wybierania wózka dla noworodka, lub kupowania wyprawki

Chcesz przeczytać więcej o ciąży? Przeczytaj o planowaniu swojego porodu oraz o tym czy warto wybrać się do szkoły rodzenia!

Dołącz do nas i pobierz ebooka



Kategorie

Cześć! To my :)

Mam na imię Sylwia i jestem trochę zwykła a trochę niezwykła. Jestem optymistką, ale lubię sobie ponarzekać. Jestem żoną Józka (możliwe, że jedynego Józka w Krakowie!). Piszę tu o sprawach, które uważam za ważne. Chciałabym przekazać i posłać w świat jak najwięcej tego, czego nauczyłam się podczas (już) dwóch ciąż, pracy jako wychowawca i streetworker i wielu innych doświadczeń o których więcej przeczytasz w zakładce o mnie :)

Zależy Ci na kontakcie ze mną? To świetnie! Oto kilka sposobów na to, jak możesz tego dokonać: napisz mail na matkiupadki@gmail.com

Odwiedź na facebook: 

https://www.facebook.com/matkiupadki/

Wyślij tajną wiadomość przez formularz: KLIK

Serwisy na których nas znajdziesz:

Close