6 sposobów na to jak pomóc ciężarnej (żeby żyło się lepiej 😉 )

Sposoby na wspieranie ciężarnej… Szczerze muszę przyznać, że kobiecie w ciąży często NIE DA SIĘ pomóc 😉 Często powodem problemu bywa tak zwane “niewiadomoco”, czyli mały człowiek uciskający gdzieś w środku takie miejsce, że nawet samopoczucie na tym cierpi.

Sama pamiętam noce, kiedy wyzwaniem było leżenie… Nie ze względu na jakiś doskwierający ból, ale na coś bliżej niewyjaśnionego, co doprowadzało mnie psychicznie krótko mówiąc – do szału! Układałam wtedy na podłodze (tak, z łóżka na podłogę) fort z poduszek, kładłam się na nim w pozycji pół siedzącej, pochylonej jednak na tyle by głowa mogła spocząć leżąc. Obudowywałam się od boków kocami i… i tak nie zasypiałam.

 

Co zrobić, żeby pomóc kobiecie w ciąży?

No właśnie – co można zrobić? Często nie zdajemy sobie sprawy, że komfort psychiczny bywa najważniejszym czynnikiem do tego, żeby nawet fizycznie poczuć się lepiej. Nie opiszę zatem sposobów masażu, czy moich ulubionych ziół – w większości jest to kilka obserwacji, które w znaczący sposób mogą poprawić samopoczucie (pewnie niektórzy z Was jak to czytają to przewracają oczami, na widok takich “pierdół zen”), a przy tym oderwać na chwilę od myślenia o tym co nieprzyjemne. Oto BARDZO WARTOŚCIOWA LISTA ŻYCIOWYCH PORAD 😉

Może szukasz informacji o tym jak opiekować się kobietą, która już urodziła? Koniecznie przeczytaj Jak opiekować się kobietą po porodzie – z dwóch perspektyw: rodzącej przez cesarskie cięcie oraz siłami natury.

1. Przygotuj jej obiad… Na kilka dni.

Ze względu na to, że w ciąży bardzo dbamy o swój organizm i uważamy na to co jemy… Dla niektórych jest to nowa sytuacja (np. dla mnie była). Zmiana nawyków żywieniowych jest wystarczająco trudna i wprowadzana niekiedy miesiącami, a my… cóż – musimy to zrobić natychmiast! Pamiętać o witaminach, lekach, badaniach, piciu wody (na hektolitry). Kobieta w ciąży dodatkowo ma różne – czasem nawet bardzo niezdrowe – zachcianki! Wiele z nas je posiłki co dwie godziny, często też w nocy. Ja nie miałam na to wszystko w pewnym momencie siły. Kiedy dodatkowo dokuczały mi mdłości, a wiedziałam, że zjeść i tak muszę, patrzenie na garnki i talerze było czymś co przyprawiało mnie o histerie. Gdybym miała wtedy coś zdrowego i gotowego do zjedzenia… Eh mogłabym się położyć i spokojnie pomarudzić.

Musisz wiedzieć, że Twojemu mężowi/partnerowi przysługuje 14 dni zwolnienia na opiekę nad kobieta po porodzie <- tu przeczytasz o tym więcej

 

2. Zajmij jej czas

Jeśli ktoś z Was ma znajomą, żonę czy dziewczynę w ciąży, która przebywa w domu (z różnych powodów) – gwarantuję, że ona potwornie się nudzi. Siedzenie na facebooku i przeglądanie nowości od znajomych tylko pogłębia poczucie nudy. Wiadomo, ze nie jesteśmy w stanie być przy kimś cały czas. Mimo wszystko mi brakowało kilku telefonów od znajomych, czy propozycji odwiedzin w trakcie dnia (w końcu nie wszyscy chodzą do pracy rano!). Zupełna nuda podczas przebywania na L4 spowodowała co prawda, że zaczęłam tworzyć pudełkową książkę kucharską 😀 Dla rozbawienia publiczności zdjęcia zamieszczam poniżej, bo uważam, że jest to świetny przykład na to co nuda potrafi zrobić z człowiekiem (wszystkie elementy wykonałam samodzielnie – pudełko jest z tektury introligatorskiej – bo obklejenie gotowego zajęłoby stanowczo za mało czasu). Oprócz tego przeszłam całego Wiedźmina wraz z dodatkami, a następnie wróciłam do wyszywania obrazu, który zaczęłam wykonywać w gimnazjum (nie skończyłam, bo urodziłam – teraz mam dziecko i nie wiem czy dzieło kiedykolwiek zostanie dokończone! Czas w każdym razie zajmowało perfekcyjnie).

 

3. Mężu* – przygotuj jej miłą i pachnącą kąpiel

Oklepane, ale działa… A przynajmniej każdy udaje, że działa 🙂 Ulgę przynosi na chwilę, ale samopoczucie poprawia – a jest to coś naprawdę bardzo miłego! W tym przypadku liczy się gest. Uśmiechnięta ciężarna jest mniej straszna niż ciężarna z grymasem na twarzy 🙂

*Mężu, ojcze tego dziecka, chłopaku, siostro, bracie, mamo, tato, wujku, dziadku, ciociu, babciu, dziecko, kuzynie – jak wolicie. Wstawcie sobie co chcecie i bez wymówek.

Parę słów o tym, jak walczyć o swoje prawa w starciu ze służbą zdrowia pisałam tu: Dlaczego to Wy jesteście najważniejsi

 

4. Zaproponuj wspólne przeglądanie ofert wyprawkowych, wózków ‘itepe itede’

Interesuje Cię temat kompletowania wyprawki? Tutaj znajdziesz kilka artykułów (sam/sama oceń, czy są przydatne) – większość z nich zawiera materiały do pobrania:

 

Pierwsze dziecko to czarna magia i nie chodzi mi tutaj wcale o opiekę nad noworodkiem – moim zdaniem było to NAJŁATWIEJSZE do okiełznania – porównując z tym co musiałam zrobić przed narodzeniem bobasa… Wyprawka to istna paranoja – w internecie można kupić wszystko w najróżniejszych konfiguracjach, ale przecież nikt nie napisze, co jest tak na prawdę przydatne… Nie dla wszystkich jest to bagatelny wydatek, szczególnie, że ta cała “wyprawka” wyprawia nas maksymalnie na 2-3 miesiące (nie licząc pampersów). Dziecko wyrośnie praktycznie ze wszystkiego w momencie – a kremy które kupiliśmy do pielęgnacji niemowlaka po chwili okazują się “za słabe”, “zbyt uczulające” i inne “za”. Dla mnie najtrudniejszy był zakup wózka – bo jest to jeden z większych wydatków “jednorazowych”. O tym powstaje już kolejny wpis, dlatego nie będę się tu rozpisywać – polecam jednak wyprawkę kupować na raty, przez całą ciążę. Wracając jednak do tematu: nie chodzi tu wcale o dawanie ciężarnej porad, na temat tego co ma kupić (choć gwarantuję, że ona – jeśli Ty jeszcze nie masz dzieci – wie o wyprawce tyle co Ty: nic). Wybranie się na wspólne przeglądanie ofert, porównywanie cen w rożnych sklepach dodaje otuchy! A po drugie może być na prawdę fajnym sposobem na spędzenie czasu! Ja uwielbiałam przeglądać rzeczy dla niemowlaków ze znajomymi! W końcu takie coś przytrafia się w życiu maksymalnie kilka razy (i jeśli trzeba to zrobić faktycznie dla siebie – nikt za tym nie tęskni 😉 ).

 

5. Towarzysz jej podczas wizyty u lekarza

Jeśli Twoja znajoma tego chce (dowiesz się pytając) śmiało wybierz się na tę wyprawę. W ciąży badania i wizyty lekarskie pochłaniają jakieś 95% czasu ciężarnej (pozostałe 5% to kupowanie wyprawki). Rutynowo niekiedy wykonuje się około 8 pobrań krwi (jeśli wszystko jest w porządku) do tego dochodzą także rutynowe badania moczu, cukru (znienawidzona “krzywa cukrowa”), jeśli ktoś zapomniał – określenie grupy krwi – a jeśli ktoś ma troszkę większe problemy może być także dość rutynowo pod opieką diabetologa (norma w ciąży), endokrynologa (także bardzo często), przyjmować różne leki… Poza tym konieczne bywają wyprawy do fizjoterapeutów. Same wizyty są spoko, przynajmniej się coś dzieje – ale już docieranie na nie i siedzenie w kolejkach… No zakrawa to o tragedię (szczególnie jak wybieramy się do lekarza na NFZ – tam spotka nas w kolejce ogólne poczucie smutku, żalu i beznadziei – wszyscy pilnują swojego numerka jak wariaci, nikt nic nie mówi, każdy wzdycha z rozżalenia na naszą służbę zdrowia – no i przytrafią się w tym czasie jakieś 3-4 awantury).
Jeśli jesteś typem introwertyka i nie lubisz 3 godzinnych rozmów o niczym w kolejce z kimś do lekarza – zabierz warcaby. Pograjcie tam na tym szpitalnym korytarzu i wnieście choć trochę radości w te smutne, smutne mury! 🙂

 

6. Nie pytaj jak się czuje – pytaj co porabia i rób to często!

Wcale nie chcę tu powiedzieć, że pytanie “jak się czujesz” jest złe – nie jestem w z tych, którzy narzekają, że ktoś się o mnie troszczy! Jeśli chcesz słuchać, to 1000 razy opowiem Ci o tym jak bardzo chce mi się wymiotować! Zwracam tylko uwagę, że przyjemniej i dłużej pogadać można o tym, co się wydarzyło. Czasem tak niewiele potrzeba, żeby poprawić komuś nastrój. Opowiedz też o tym, co u CIEBIE! To, że ktoś jest w ciąży nie oznacza, że jest od Ciebie “ważniejszy” – jest tylko w innej sytuacji, a Twoje życie przecież się nie zatrzymało. Twoja koleżanka na pewno tak chętnie jak wcześniej porozmawia z Tobą o Twoich problemach*, wzlotach i upadkach (zachodząc w ciążę nie straciła empatii i ciekawości).

*Jeśli Twoja znajoma w ciąży nie chce słuchać o Twoich sprawach – ochrzań ją. To nie jajko! Wyświadczysz jej tym samym przysługę, pomagając jej stać się lepszym człowiekiem 😉

 

Pozdro na sto!

Sylwia

 

__________________________


Spodobał Ci się ten wpis?

Bądź ze mną na bieżąco, na pewno mamy ze sobą wiele wspólnych tematów! W tym celu polub mój fanpage: www.facebook.com/matkiupadki/

Chcesz przeczytać więcej?

Coś krótkiego i lekkiego trochę w krzywym zwierciadle: Co myśli każdy młody rodzic, ale tego nie mówi

Coś zupełnie na poważnie:
Szukasz lekarza, który poprowadzi Twoją ciążę? Może ten post będzie dla Ciebie pomocny: 6 błędów, których warto unikać przy wyborze lekarza ginekologa

A tu więcej o 5 rzeczy, o których należy pamiętać wybierając szpital do porodu
Coś o podróżowaniu z niemowlakiem, czyli nie taki diabeł straszny: Wakacje z bobasem – morze, Gdańsk i meduzy

Wiesz już, że będziesz rodziła przez cesarskie cięcie? Więcej przeczytasz tu: Cesarskie cięcie bez cenzury

Leave a Reply

41 thoughts on “6 sposobów na to jak pomóc ciężarnej (żeby żyło się lepiej ;) )”

  1. Pingback: Jak opiekować się kobietą po porodzie? - Matkiupadki.pl

  2. Pingback: Dlaczego to WY jesteście najważniejsi - o porodzie silną i pewną ręką pisane - Matki upadki

  3. Pingback: Jak wybrać szkołę rodzenia i czy warto tam iść? - Matki upadki

  4. Cenne porady! Osobiscie gdy bylam w ciazy i czegos potrzebowalam mowilam o tym. Dzien przed porodem zajmowalam sie jeszcze sprawami firmowymi 🙂 porod trwal 2h

  5. Magdalena Urbańska

    Mnie najbardziej wkurzało jedno pytanie URODZIŁAŚ JUŻ? Nie, nie pytajcie o to. Jak urodzi to powie 😉

  6. Pingback: Jak wyprawić bezalkoholowe wesele? - Matki upadki

  7. Katarzyna Mirek

    Oj w ciąży mogłabym chodzić jeszcze kilka razy. A co rad to bardzo cenne szczególnie dla związków przeżywających ciążę po raz pierwszy

  8. Dla mnie czas ciąży to był magiczny czas. Choć tak naprawdę brakowało mi wtedy rozmów z przyjaciółką. Niestety nasze drogi się rozeszły. Czas ciąży wspominam bardzo dobrze. Cenne rady dla innych

    1. Bierz i korzystaj z tego czasu! 😀 Nie ma drugiej takiej sytuacji kiedy można tak bezkarnie narzekać 😉 No chyba, że kolejna ciąża – ale wtedy nie ma czasu bo już jedno dziecko jest 😛 I to ono marudzi 😉

    1. Hmmmm… Myślę że wszystko zależy od samopoczucia, nie? 🙂 Po to w sumie mamy dość nadużywane L4 żeby wiedzieć kiedy kobiecie należy się odpoczynek 😉

  9. Ja się starałam całą ciążę zachowywać “normalnie”. Czasami narzekałam na to i owo, ale i bez tego się zdarzało. Nie wymagałam od innych żeby mnie wyjątkowo traktowali, ale pomocy nikt mi nie odmawiał nawet gdy o nią nie prosiłam.

Dodaj komentarz

Dołącz do nas i pobierz ebooka



Kategorie

Cześć! To my :)

Mam na imię Sylwia i jestem trochę zwykła a trochę niezwykła. Jestem optymistką, ale lubię sobie ponarzekać. Jestem żoną Józka (możliwe, że jedynego Józka w Krakowie!). Piszę tu o sprawach, które uważam za ważne. Chciałabym przekazać i posłać w świat jak najwięcej tego, czego nauczyłam się podczas (już) dwóch ciąż, pracy jako wychowawca i streetworker i wielu innych doświadczeń o których więcej przeczytasz w zakładce o mnie :)

Zależy Ci na kontakcie ze mną? To świetnie! Oto kilka sposobów na to, jak możesz tego dokonać: napisz mail na matkiupadki@gmail.com

Odwiedź na facebook: 

https://www.facebook.com/matkiupadki/

Wyślij tajną wiadomość przez formularz: KLIK

Serwisy na których nas znajdziesz:

Close