Co myśli każdy młody rodzic, ale tego nie mówi

Ja nie jestem zawsze poważna (a raczej przeważająco niepoważna), więc i moje podejście do życia bywa… Humorystyczne. Teraz zajmę się jednak tematem, który z humorem nie ma NIC wspólnego i jest on w całości oparty na faktach.

 

Coś na poważnie? Felietony: Rodzicielstwo wyższości  i co się za nim kryje

O tym co faktycznie myśli rodzic (ale nie zawsze to mówi) wie tylko inny rodzic. Przede wszystkim po urodzeniu się pierwszego dziecka, każdy rodzic w dokładnie taki sam sposób jak przedtem traktuje wszystkich swoich bezdzietnych znajomych.
Na tym etapie możemy…

 

Skończyć z żartami i przejść do spraw bardziej poważnych

Jest już po wszystkim, dziecko za waszą sprawą i z pomocą lekarzy i położnych przyszło na świat, jest obok Was i wymaga. Ok, nie oszukujmy się – lekarz był niemiły, położna przyszła do was 2 razy przez 8 godzin, a rano następnego dnia żona dostała na śniadanie suchary, a Ty – żywiciel tej całej służby zdrowia i SWOJEJ RODZINY nie dostałeś nawet tego cholernego sucharka… No właśnie, a co do dziecka – czego ono właściwie wymaga? Tego nie dowiesz się jeszcze przez najbliższe 16/17 lat, ale na tym etapie możesz już zacząć się domyślać (i lepiej trenuj umiejętność czytania w myślach, bo nie masz co liczyć na głęboką intelektualną konwersację też przez najbliższe 16/17 lat 😉 ). Więc co z tym zrobić? Na początek powiem tak: napawaj się powietrzem, którym teraz oddychasz, bo od tej chwili możesz bagatelizować WSZYSTKIE problemy ludzi, którzy dzieci nie mają. Poniżej kilka przykładów, jak profesjonalnie zbywać znajomych, żeby skutecznie pokazać im, jak bardzo jesteśmy jako rodzice poważni, dorośli i zapracowani, przy okazji zniechęcając ich do kontaktów z nami:

  1. “TY jesteś zmęczony!? Marlenka poszła wczoraj spać o 3 nad ranem i obudziła się już o 3:32, nie śpię od 3 dni. Zresztą… Jak będziesz miał/miała dzieci to dopiero zrozumiesz” – pamiętaj: zawsze dawaj rozmówcy do zrozumienia, że nie wie co to zmęczenie.
  2. “(…) robisz nadgodziny? Ja marze o tym, żeby czasem zostać dłużej w pracy. Filip ma kolki i zaczyna szaleć już o 17. Niczym nie można go uspokoić. Jestem wykończony/wykończona. Zresztą… Jak będziesz miał/miała dzieci to dopiero zrozumiesz.”
  3. “Chorowałeś/łaś na biegunkę afrykańską? Krzyś złapał dwa dni temu katar. Nie ma nic gorszego niż patrzenie na chorobę własnego dziecka. Zresztą… Jak będziesz miał/miała dzieci to dopiero zrozumiesz.”

Lubisz czytać o rodzicielstwie od tej drugiej – bardziej męskiej strony widzenia? Zobacz: Internet należy do ojców

 

Jeśli Twoje dziecko

Jest bardzo spokojne i daje Ci się porządnie wyspać – udawaj. Jeśli nie umiesz kłamać, nie odzywaj się w ogóle (nie możesz nas wydać) sprawisz wtedy wrażenie kogoś w letargu i Twoi znajomi z troski o Twoje zdrowie nie będą o nic pytać. Twoje milczenie powie im więcej niż tysiąc słów.
Musisz wiedzieć, że Twoim znajomym dość szybko znudzi się Twoja lekceważąca postawa i prezentowane wobec nich poczucie wyższości (pielęgnuj w sobie aurę: “Ja tworzę ŻYCIE i wychowuje LUDZI, zabezpieczam przyszłość tego kraju dla ciebie i dla mnie, dbam o przyrost naturalny Polski, tym samym zwiększając Twoje szanse na emeryturę – a Ty co robisz ze swoim życiem? O, nowy abonament na siłownię? To bardzo ładnie – Twoja zgrabna sylwetka przyda się nam wszystkim – SAMOLUBIE”).

Parę słów o tym, jak walczyć o swoje prawa w starciu ze służbą zdrowia pisałam tu: Dlaczego to Wy jesteście najważniejsi

 

Korzystaj ze swojej nowej pozycji póki możesz.

W niedługim czasie część znajomych dołączy do Ciebie i również zostanie rodzicami. Wtedy tego typu rzeczy będziecie mówić w swojej obecności jedynie do innych bezdzietnych znajomych (o ile do tej pory nie zerwą z wami kontaktu). Będziecie się czuli trochę niezręcznie, wiedząc, że ktoś w towarzystwie zna prawdę, ale nie martw się. Jedynym prawdziwym sojusznikiem rodzica jest inny rodzic. Nie wyda Cię, a wręcz przeciwnie – doda do Twojej historii kilku smaczków z własnego “doświadczenia”.

 

Musisz jednak wiedzieć, że…

jest jeszcze na świecie ktoś, kto będzie miał jeszcze wyższe prawo lekceważenia Twojego zmęczenia… A jest to rodzic dwójki dzieci… Nad nim jest już tylko rodzic trójki dzieci i na nim lista hierarchiczna się kończy. Nikt nie uwierzy w zmęczenie rodziców posiadających czwórkę i więcej dzieci, no bo skoro wpakowali się w to tyle razy – to musiało być super! 🙂

Wszystkie treści (choć prawdziwe, acz na głos nie wypowiadane) są zamieszczone tutaj tylko w celach humorystycznych (wcale nie!). Więc nie obrażaj się i pamiętaj – kto się nie uśmiecha, ten tak naprawdę nigdy nie był zmęczony! A wiadomo – najwięcej uśmiechu czeka Cię przy dzieciach 🙂 zresztą… Jak będziecie mieli dzieci, to dopiero zrozumiecie.

 

Spokój z Tobą! 🙂

Sylwia

_________________________

Spodobał Ci się ten wpis? Bądź ze mną na bieżąco, na pewno mamy ze sobą wiele wspólnych tematów! W tym celu polub mój fanpage: www.facebook.com/matkiupadki/

A tutaj już o sprawach bardziej poważnych:
Wybierasz się na pierwszą wizytę do ginekologa? O tym jak zazwyczaj ona wygląda przeczytasz tu: Jak wygląda pierwsza wizyta u ginekologa w czasie ciąży
Szukasz lekarza, który poprowadzi Twoją ciążę? Może ten post będzie dla Ciebie pomocny: 6 błędów, których warto unikać przy wyborze lekarza ginekologa
Wiesz już, że będziesz rodziła przez cesarskie cięcie? Więcej przeczytasz tu: Cesarskie cięcie bez cenzury

Dołącz do nas i pobierz ebooka



Kategorie

Cześć! To my :)

Mam na imię Sylwia i jestem trochę zwykła a trochę niezwykła. Jestem optymistką, ale lubię sobie ponarzekać. Jestem żoną Józka (możliwe, że jedynego Józka w Krakowie!). Piszę tu o sprawach, które uważam za ważne. Chciałabym przekazać i posłać w świat jak najwięcej tego, czego nauczyłam się podczas (już) dwóch ciąż, pracy jako wychowawca i streetworker i wielu innych doświadczeń o których więcej przeczytasz w zakładce o mnie :)

Zależy Ci na kontakcie ze mną? To świetnie! Oto kilka sposobów na to, jak możesz tego dokonać: napisz mail na matkiupadki@gmail.com

Odwiedź na facebook: 

https://www.facebook.com/matkiupadki/

Wyślij tajną wiadomość przez formularz: KLIK

Serwisy na których nas znajdziesz:

Close