Decyzja zapadła – będziesz nosić? Wiem, wiem… Takie myśli ciężko wyrzucić z głowy, bo kiedy raz tam wejdą, to z dziwną i dziką ciekawością patrzysz na wszystkich noszących w chustach i nosidłach rodziców. Nie mogąc odwrócić wzroku wyobrażasz sobie siebie w roli rodzica, który pomimo bliskości dziecka ma wolne ręce 😉 Ej… Ale no właśnie – co teraz? Chusta czy nosidło? Co wybrać? I tak właściwie, to czemu w ogóle musisz się nad tym zastanawiać? Z tego tekstu dowiesz się: kiedy należy nosić w chuście a kiedy w nosidle, jakie są ich wady i zalety. Napisałam też kilka słów o rodzajach chust i nosideł oraz o tym, co wybieramy na konkretnym etapie rozwoju dziecka.

Wbrew temu co może się wydawać, odpowiedź na pytanie: “w czym nosić dziecko?” jest niezwykle prosta. Chciałabym jej udzielić na początku tego tekstu, a w kolejnej części przedstawić wszelkie argumenty przemawiające za i przeciw przyjęciu prezentowanego tu podejścia 😉 Wiedz, że nie jest to jedna jedyna rodzicielska droga. Czytając teksty na mojej stronie pamiętaj, że to Ty jesteś rodzicem swojego dziecka i to Ty ostatecznie podejmiesz decyzję o tym, co jest dla niego najlepsze (i nie musi to być chusta). A ja Ci w tym mocno kibicuję.

Chusta czy nosidło?

W kilku słowach: chusta przeznaczona jest do noszenia dziecka od narodzin do jego naturalnego “odstawienia” się od chusty – jest ona zatem właściwie bezterminowa – to my wspólnie (dorosły i dziecko) decydujemy kiedy zaczniemy i kiedy skończymy nosić/być noszonym. Nosidło przeznaczone jest dla dziecka samodzielnie siadającego (nie “samodzielnie” sadzanego przez rodzica, czyli nie kiedy “posadzone siedzi”. Dziecko powinno faktycznie samodzielnie wykonywać cały siad, wraz z zebraniem się do niego z pozycji leżącej). Wiekowo można w dużym zaokrągleniu podać czas na rozpoczęcie przygody z nosidłem na około 6 miesiąc życia dziecka. Limit noszenia w nosidle jest taki sam jak dla chusty: kończymy kiedy mamy dość 🙂

Stało się! Napisałam to. Teraz, jeśli masz ochotę, czytaj dalej, żeby dowiedzieć się dlaczego to ma sens.

Zobacz też co jeszcze napisałam w tym temacie:

Pozycja dziecka noszonego, czyli jak nosić dziecko poprawnie

Na początku warto napisać o tym jaką pozycję ciała dziecka chcemy uzyskać podczas noszenia go, żeby nosić dziecko zdrowo i w pozycji dla niego korzystnej.

Pamiętaj, że opis nie zastąpi pracy z ciałem rodzica i dziecka podczas motania w chustę. Świetnym wyjściem, aby nauczyć się motania oraz w celu uzyskania porady dotyczącej zakupu nosidła oraz nauki jego zakładania jest spotkanie z doradcą noszenia w chuście. W jednym z kolejnych akapitów tego tekstu napisałam także kilka słów o tym, kim są doradcy oraz gdzie można znaleźć informacje i dane kontaktowe do doradców noszenia działających blisko Twojego miejsca zamieszkania. Po poznaniu teorii zachęcam Cię mocno do poszukiwania wiedzy praktycznej 🙂 

Wracając do pozycji dziecka:

Dziecko noszone na rodzicu w chuście lub nosidle powinno przyjmować pozycję odpowiednią do jego rozwoju (celowo nie używam tu słowa “wiek”, bo dla każdego dziecka może to być inny czas). Rozwój kręgosłupa dziecka od pierwszych dni życia do ukończenia roku to temat objętościowo mogący wypełnić wiele książek, ale w skrócie opisując najbardziej pożądaną pozycję dziecka w chuście, to:

Dziecko noszone w chuście powinno przyjmować taką pozycję, która jest dla niego naturalna. Chusta ma wspierać fizjologiczną pozycję dziecka. To chusta ma dopasować się do dziecka, a nie dziecko do chusty/nosidła.

Spokojnie – już wyjaśniam o co chodzi z tym “fizjologicznie”, “poprawnie” i “zdrowo” 🙂

Kręgosłup dziecka

Kręgosłup nowo narodzonego dziecka nie posiada kształtu litery ‘S’. Gdybyśmy mieli się pokusić o porównanie byłaby to litera ‘C’. W miarę rozwoju dziecka jego kręgosłup stopniowo będzie nabierał kolejnych krzywizn – procesu tego nie można przyspieszyć. Proces nabierania przez kręgosłup odpowiednich krzywizn trwa około roku – czyli trwa do momentu, w którym dziecko zaczyna samodzielnie chodzić. Poniżej zamieszczam zdjęcie, które pomoże Wam zobrazować sobie to, co zostało tu napisane. Jest to symbolicznie przedstawiony rozwój kręgosłupa dziecka od narodzin do ukończenia przez nie roku:

Motając dziecko w chuście musimy zatem zadbać o to, by wspierać kręgosłup na różnych etapach jego rozwoju, nie przeszkadzając mu w jego naturalnym ułożeniu. Dziecko w chuście powinno zatem przyjąć pozycję pionową, ale z zaokrąglonymi pleckami oraz “podwiniętą miednicą” (o tym ‘podwinięciu’ poniżej kilka słów).

Jeśli chcesz przeczytać więcej na ten temat, bardzo dobry tekst znalazłam tu: pracownia więzi – także klikajcie i korzystajcie z wiedzy autorki tekstu.

Pionizacja, a pozycja pionowa w chuście

Pionizacja to nie to samo co pozycja pionowa. W przypadku pionizacji mamy do czynienia z wyprostem kręgosłupa dziecka, który nie jest na to gotowy, czyli dziecko w pozycji pionowej zamiast przyjmować pozycję literki ‘C’ (pełnej kifozy) zmuszane jest do przyjęcia pozycji wyprostowanej. Kręgosłup takiego maleństwa jest wtedy narażony na nacisk bardzo ciężkiej główki dziecka, co nie wydarzy się jeśli dziecko przyjmie pozycję C, a mocno dociągnięta chusta wesprze i odciąży kręgosłup.

Rozwój stawów biodrowych 

Noszenie w chuście wspiera naturalny rozwój stawów biodrowych u noworodka, pod warunkiem, że motamy chustę poprawnie. Odpowiednie zgięcie i odwiedzenie nóżek pozwoli nie tylko uzyskać dobrą pozycję dla samych stawów biodrowych, ale także pozwoli nam podwinąć miednicę i ułożyć ciało dziecka w kształt litery C. Wszystko to możemy wykonać dosłownie jednym ruchem podczas motania!

Jeśli przyjrzysz się poniższej grafice, zobaczysz, że dziecko po urodzeniu naturalnie przyjmuje pozycję, gdzie jego kolanka umiejscowione są nieco wyżej niż pupa – i to jest najważniejszy argument, który sprawia, że nosidło nie powinno być stosowane u dzieci, które samodzielnie nie siadają. Nosidło nie pozwala na przyjęcie takiej pozycji przez dziecko.

Dopiero kiedy dziecko samodzielnie usiądzie da nam znak, że jego kręgosłup i biodra są gotowe na zmiany w noszeniu – czyli że może ono swobodnie prostować kręgosłup, oraz że jego kolanka mogą być umiejscowione w równej linii z pupą, bez wprowadzania miednicy w podwinięcie.

Dlaczego nie powinno się używać nosidła do noszenia dzieci nie siadających samodzielnie?

Krótko – ponieważ w chuście jesteśmy w stanie uzyskać pozycję “żabki” – czyli kręgosłup w literkę ‘C’ a nóżki w literkę ‘M’ (kolanka wyżej niż pupka). Niezależnie od tego co twierdzi producent nosidła (pamiętaj, że jego celem jest zarobić) nie ma nosidła, które wesprze naturalną pozycję dziecka tak jak chusta (nawet przy zastosowaniu wkładki noworodkowej). Dużo do myślenia powinno dać nam to, że producenci nosideł od lat zmieniają ich projekty idąc w kierunku jak największego zbliżenia nosidła do chusty (poprzez dodawanie elementów wiązanych itp.).

Zobacz jak poniższa grafika fajnie pokazuje w jaki sposób źle dobrane nosidło (a właściwie “wisiadło”) wpływa na możliwość rozwoju dysplazji stawów biodrowych u dziecka – zwróć uwagę na poprawną pozycję dziecka w nosidle (prezentowaną na obrazkach po prawej stronie) i sam/sama odpowiedz sobie na pytanie: czy noworodek potrafi samodzielnie ustawić nóżki w takiej pozycji, czy musiałbyś go za nie pociągnąć? Jeśli odpowiedzią jest “pociągnąć”, to wstrzymaj się z zakupem nosidła, aż maleństwo usiądzie samodzielnie. Będzie to dla Ciebie sygnał, że jego biodra są gotowe do przyjęcia takiej równoległej pozycji siedzącej.

Na lewym obrazku widać, że kiedy nogi dziecka skierujemy do dołu może dojść do nieprawidłowego umiejscowienia kości w panewce biodrowej. Po prawej stronie widać jaką prawidłową pozycję powinno przybrać dziecko w nosidle. Jak widać wciąż jest to pozycja zalecana wyłącznie dla dziecka siadającego samodzielnie, ponieważ nogi są od siebie bardzo oddalone i skierowane do dołu.

Doradca noszenia – kto to taki i skąd go wziąć?

Jeśli masz pytania dotyczącego tego jak, gdzie i kiedy nauczyć się motać w chuście, lub chciałbyś/chciałabyś uzyskać pomoc w doborze nosidła dla dziecka – skontaktuj się doradcą noszenia <- kliknij aby przeczytać więcej.

Jeśli nie pochodzisz z Krakowa tutaj znajdziesz informacje kontaktowe do doradców z okolic Twojego miejsca zamieszkania KLIK – przenieś mnie na stronę ClauWi!

Mam szczerą nadzieję, że tych kilka informacji pomoże Ci w dokonaniu wyboru i skłoni Cię do dalszych poszukiwań rozwiązań najlepszych dla Twojego dziecka. Cieszę się, że poświęciłaś/poświęciłeś swój czas na zdobywanie wiedzy o tym, jak bezpiecznie i zdrowo opiekować się maleństwem!

Sylwia

Leave a Reply

2 thoughts on “Lustereczko powiedz przecie – w chuście czy w nosidle nosić swe dziecię?”

  1. Pingback: Wszystko co chcielibyście wiedzieć o... CHUSTACH, ale baliście się zapytać! - Matkiupadki.pl

  2. Pingback: Noszenie w chuście na każdą pogodę, czyli jak ubrać siebie i dziecko? - Matkiupadki.pl

Dodaj komentarz

Dołącz do nas i pobierz ebooka



Kategorie

Cześć! To my :)

Mam na imię Sylwia i jestem trochę zwykła a trochę niezwykła. Jestem optymistką, ale lubię sobie ponarzekać. Jestem żoną Józka (możliwe, że jedynego Józka w Krakowie!). Piszę tu o sprawach, które uważam za ważne. Chciałabym przekazać i posłać w świat jak najwięcej tego, czego nauczyłam się podczas (już) dwóch ciąż, pracy jako wychowawca i streetworker i wielu innych doświadczeń o których więcej przeczytasz w zakładce o mnie :)

Zależy Ci na kontakcie ze mną? To świetnie! Oto kilka sposobów na to, jak możesz tego dokonać: napisz mail na matkiupadki@gmail.com

Odwiedź na facebook: 

https://www.facebook.com/matkiupadki/

Wyślij tajną wiadomość przez formularz: KLIK

Serwisy na których nas znajdziesz: