Zaskakująco częstym tematem pojawiającym się wśród przyszłych mam (z już zaistniałymi brzuchami) jest ten dotyczący przygotowań na przyjście na świat dziecka od strony... "higienicznej"... Specjalnie dla Was postanowiłam przyjrzeć się powadze zjawiska i doszukałam się nie tylko cudzych opinii, ale także faktów dotyczących konieczności prania i prasowania dla noworodka. No i jeśli masz czas to czytać, to znaczy że wiele innych ważniejszych rzeczy właśnie padło ofiarą Twojej prokrastynacji, prawda? 😉

Kiedy mam zacząć prać?!

W tym tekście znajdziesz kilka naprawdę przydatnych informacji, ponieważ postanowiłam zagłębić się także nieco w tajniki chemii znajdującej się proszkach do prania oraz w psychikę kobiety, która poszukuje odpowiedzi dotyczącej prasowania 😉 Dlaczego? Bo obok rozszerzania diety jest to jeden z najbardziej drażliwych tematów, wywołujących niekiedy kłótnie i fale obelg skierowanych od jednych do drugich "idealnych" mam, które przecież najlepiej wiedzą, co jest dobre dla dziecka.

W tej kwestii jednak może okazać się, że odpowiedzi oczywistej nie ma, bo niekiedy piorąc możemy nawet zaszkodzić (tak samo jak nie piorąc). W skrócie wiec o tym co w tekście (żebyście wiedzieli, czy w ogóle czytać dalej):

  • Pranie odzieży niemowlęcej
  • Jak często prać?
  • Mity i fakty dotyczące prania ubrań noworodka - nie daj się zwariować
  • Prasowanie - "tradycja", czy konieczność?
  • Kiedy zacząć prać? Czy istnieje godzina zero "pierwszego prania"?
  • Złoty środek - co robić, żeby nie spać w łazience nad koszem na pranie
O wyprawkach do szpitala i nie tylko, dla mamy, taty i dziecka - przeczytaj i pobierz gotowe do druku listy

Pranie odzieży niemowlęcej

Zasady prania odzieży niemowlęcej nie będą znacząco odbiegały od tych, które stosujemy dla siebie (z dosłownie kilkoma małymi wyjątkami). Przede wszystkim już na etapie zakupów musimy się upewnić, że rzeczy, które będą najbliżej skóry naszego dziecka można uprać w więcej niż 40 stopniach. Dotyczy to wyłącznie ubranek noworodkowych czyli tych od rozmiaru 50 w górę (do 56/62 - zależy jakiego dużego masz bobasa). Osobiście tę zasadę stosowałam jedynie do pierwszych body mojego dziecka oraz do pościeli - ponieważ raz na jakiś czas dobrze pozbyć się zasiedlających te rzeczy roztoczy. Ubrania wierzchnie, takie jak kombinezony, bluzy, sweterki to inna bajka, ponieważ nie wchodzą w długi i bezpośredni kontakt ze skórą malucha. Druga sprawa - znacznie ważniejsza - to detergent w którym będziemy prać. Noworodek bardziej niż wysokich temperatur prania potrzebuje JAK NAJMNIEJ CHEMII - dlatego nawet kupując ciuszki nadające się do prania wyłącznie w 40 stopniach po prostu używaj łagodnego środka piorącego. Co to znaczy? Szukaj produktów hipoalergicznych, przeznaczonych dla skóry wrażliwej. Twoje dziecko nie musi mieć problemów ze skórą, żeby zastosować się do tej zasady - całe domostwo skorzysta na tym, że do prania stosujecie nieco mniej skomplikowaną tablicę Mendelejewa. Ubrań niemowlęcych nie trzeba płukać specjalnymi płynami - choć można. Najlepszą zasadą jaką można się kierować po upraniu dziecięcego ubranka, sprawdzając czy jest ono czyste i ZDROWE dla skóry: ma pachnieć NICZYM - ani mlekiem/kupą, ani żadnym środkiem czystości.

Jak często prać?

Strasznie chciałam o tym napisać! Bo tutaj odkryję coś, co oburzy niejednego! Słyszeliście o tym, że ubranko niemowlęce należy uprać po każdym jego jednorazowym użyciu przez dziecko? Temat higieny jest często odbierany bardzo osobiście i tak jak nikt nie wie jak często TAK NAPRAWDĘ kobieta pierze swoje biustonosze (na pewno rzadziej niż mówi), tak też żaden młody rodzic nie przyzna się, że jego dziecko śpi w danym pajacyku aż go widocznie nie ubrudzi 😉 Czasem zdarzają się tacy z nas, którzy na początku próbują, ale kiedy miną już te pierwsze dni kiedy dziecko śpi po porodzie i zaczyna się prawdziwa szkoła życia, na takie fanaberie nie ma czasu. Skoro kwestie szczerości i bycia prawdomównym mamy już za sobą i nie musimy udawać jak perfekcyjnymi paniami i panami domu jesteśmy - idźmy dalej!

Interesuje Cię temat skutecznego karmienia piersią? Przeczytaj: Dobry start - karmienie piersią drogą całej rodzinki

Jak często prać ubranka niemowlęce?

Wiadoma sprawa - dziecko uleje (górą lub dołem - tak chodzi mi tu o tragiczny wyciek z pampersa) mamy po ubranku: pierzemy. Z tym chyba nikt nie będzie dyskutował - bakterie rozwijające się w takich plamach nie są przyjemne. Oblane świeżym mlekiem matki ubranka także należy zmienić i uprać - sami wiecie co się dzieje z rozlanym mlekiem! Poza tym, jeśli dziecko ma problemy skórne jego ubranka także pierzemy częściej, ponieważ w takim przypadku mamy do czynienia zatłuszczaniem ubrań kremami, których używamy do pielęgnacji skóry maluszka. Kremy jełczeją i także stwarzają bardzo niefajny 'ekosystem' rozwijający się w ciuszku. Poza tymi przypadkami - kochana mamo, kochany tato - spokojnie możesz ubrać malucha w pajacyk ponownie. Niemowlęta nie pocą się, trudno zatem także o 'naturalne' zabrudzenie ubranka, dlatego sama/sam z rozsądkiem ocenisz, czy już należy wymienić ciuszek. Czapeczki można prać nieco częściej - skóra głowy malucha bardzo się łuszczy w pierwszych tygodniach życia - higiena główki jest zatem ważna.

Jak często prać pieluchy (tetra, flanela itp.)?

Stety niestety częściej niż ubranka. Pieluchy służą do walki z zabrudzeniami, ocieramy nimi ślinę, mleko, pupy - i stosujemy dosłownie do wszystkiego. Dzień używania takiej pieluchy stanowczo jej wystarczy 🙂 Na szczęście tetra kosztuje koło 3 zł, dlatego mając ich nieco więcej pranie będziemy musieli zrobić rzadziej!

Jak często prać pościel niemowlęcą?

Pościel niemowlęcą pierzemy w wysokich temperaturach. Na początek pierzemy ją przed narodzeniem dziecka, ponieważ chemikalia i roztocza znajdujące się w jej strukturze muszą zostać usunięte. Tu oczywiście bez fanatyzmu - nie twierdzę, ze kołdra to jakieś siedlisko śmiercionośnych zarazków... Ale tych zwykłych, drażniących skórę już tak. Kocyki i pościele niemowlęce przechowywane są w magazynach w sklepach, gdzie chronione są przed zawilgoceniem chemikaliami. Dodatkowo nawet nam dorosłym poleca się pranie nowo nabytych ubrań przed ich pierwszym założeniem. Dobrym rozwiązaniem jest kupienie pościeli, którą można wyprać w 60-90 stopniach, ponieważ wybijemy wtedy roztocze - tu przyznacie, że znacie tę zasadę z obchodzenia się z własną pościelą i pewnie stosujecie, prawda? Nie ma więc w tym nic dziwnego, że noworodek także będzie zadowolony z nowego i wypranego posłanka.

Tato! Opiekuj się mamą swojego dziecka po porodzie! Oto co musisz zrobić: Zwolnienie na opiekę nad kobietą w połogu

Detergenty i sposoby prania

Jak już wcześniej pisałam - temperatura prania to odrębna sprawa - najważniejszy jest detergent. Nie stosujcie silnych środków zapachowych, płynów do płukania wydających woń, której zazdrości sąsiad, bo czuje przez balkon... Wasza skóra podziękuje Wam jeśli i wy z nich zrezygnujecie 😉 Środowisko naturalne także! Jeżeli zakupiliście rzeczy, które można prać tylko w niskich temperaturach, a chcecie walczyć z bakteriami mimo wszystko piorąc w bardzo gorącej wodzie - jest dla was nadzieja! Zastosujcie się do zasad prania pieluszek wielorazowych - rodzice piorący pieluszki nie chcąc ich niszczyć piorą w niskich temperaturach (w takich proszkach jak np. Jelp, Lovela - ważne by nie zatłuszczały ubrań) dodając do bębna pralki naturalne odkażacze typu Napi Fresh i stosując długie cykle płukania, aby wszystkie chemikalia odeszły w siną dal do odpływu naszej pralki. Takim metodom możecie zaufać, bo pranie pieluszek wielorazowych to ważna sprawa, ponieważ przy zniszczeniu takiej pieluszki tracimy sporo... finansowo (są drogie, więc mamy o nie dbają 😉 ), a poza tym mają one być zdrową i ekologiczna alternatywą dla chemicznych pampersów jednorazowych.

Uwaga! Ważne żeby bluzki mamy i taty prać także w łagodnym środku piorącym - inaczej obowiązkowo zakrywajcie swoją odzież pieluszką w miejscach gdzie skóra dziecka styka się z waszym ubraniem.

Niestety nie ma magicznego terminarza prania. Sami się przekonacie, że pierwsze dni przeładowane będą tą czynnością - chwila minie zanim nauczycie się tak karmić i tak przewijać noworodka, żeby było przy tym jak najmniej ubrudzonych ofiar.

Mity dotyczące prania ubrań noworodka - nie daj się zwariować

No więc bez zbędnych ceregieli - rozprawmy się z małymi i większymi głupotkami 😉

Rzeczy dla noworodka należy wygotować - MIT i bzdura...

Coś takiego po pierwsze niszczy ubranie, a po drugie w praniu nie chodzi o to żeby wszystko zabić. Skóra noworodka będzie nabywała swoją unikalną florę bakteryjną już od pierwszych dni życia - nie mamy mu zatem stworzyć środowiska sterylnego, tylko zwyczajnie: CZYSTE. Fakt, że przed pierwszym użyciem ubranko "od nowości" należy wyprać nie zobowiązuje nas do potraktowania jak broń biologiczną. Skóra dziecka potrzebuje kontaktu z naturalnym otoczeniem, a nie sterylną szmatką 🙂 Kiedyś ciuszki prano w rzece, czy Wasz prababcie opowiadały Wam kiedyś o "egzemie" czy o problemach skórnych wujka Ziemowita? Wiele problemów bierze się obecnie stąd, że stosujemy zbyt mocne chemikalia, lub nasze dziecko uczula się na niektóre stosowane na jego skórę kremy. Pamiętajmy o rozsądku 😉

Ubranka należy prać po każdym użyciu - MIT

Ubranka należy prać, kiedy należy je prać.

Zawsze trzeba prasować wszystkie ciuszki noworodka - MIT

Tak samo jak z praniem w 90 stopniach - to zależy, co chcemy osiągnąć. Prasowanie ciuszków wypranych zgodnie z zasadami nie ma najmniejszego sensu. To samo tyczy się prasowania tetry w celu usunięcia bakterii, które już na pewno zostały usunięte podczas prania. Ja prasowałam tetrę, bo wtedy robiła się miększa 🙂 Ograniczałam się jedynie tylko do tych pieluszek, które chciałam stosować do ocierania np. buzi niemowlaka (tak, miałam swoje ulubione mięciutkie pieluszki i tylko tych używałam do 'ocierania' delikatnych miejsc na skórze dziecka).

Ubrania noworodka należy zawsze prać oddzielnie - MIT

Ubrania dla noworodka należy prać w łagodnym detergencie i jeśli sami też chcecie mieć łagodnie wyprane bluzki - śmiało pierzcie je razem 🙂 Na odwrót jednak nie - czyli nie dodajemy niemowlęcych ciuszków do prania z waszymi w zwykłym proszku. Istnieje jednak jeden argument przemawiający za oddzielnym praniem - kwestia farbowania ubrań, jednak jeśli jesteście pewni, że nosicie na sobie niefarbującą bawełnę - śmiało. Jedno pranie mniej - jeden szczęśliwy rodzic. W rzeczywistości bywa jednak tak, że ciuszki dla maleństwa musimy prać tak często, że 3 razy uzbieramy z tego całą pralkę zanim uda nam się zabrudzić odpowiednią ilość naszych ubrań.

Prasowanie - "tradycja", czy konieczność?

I tradycja i konieczność. Wcześniej pisałam już o celu - jeśli prasujemy by wyjałowić swoje otoczenie - nie ma to sensu (na pewno nie zabijemy chemikaliów z proszku - jeśli taki jest cel naszego prasowania). Jeśli prasujemy, żeby mieć więcej roboty i mówić wszystkim jakie to nie jesteśmy przy dziecku zarobione - w sumie pochwalam ;D Prasowanie to nie konieczność - sami musimy ocenić, czy nie zabierze nam to cennego czasu bycia z maluszkiem 🙂 Tak jak pisałam wcześniej - nasze pieluszki prasował mąż, ja w tym czasie karmiłam i celem było wyłącznie zmiękczenie ich struktury po praniu, więc para w ruch i najniższa temperatura na żelazku!

Wszystkim mówię, że poród to ważna sprawa. Wybierz szpital do porodu świadomie.

Kiedy zacząć prać? Czy istnieje godzina zero "pierwszego prania"?

Tak. Godzina zero jest wtedy, kiedy Ty jesteś w szpitalu, trzymasz w ręku noworodka i okazuje się, że wszystkie rzeczy macie niewyprane. Przed pierwszym użyciem należy je porządnie wyprać - bo jak wiemy usuwamy wtedy chemikalia i roztocza przyniesione SPOZA WASZEGO DOMU 😉 Niech chłop prędko biegnie do domu i nastawi pralkę, zdąży wyschnąć zanim wyjdziecie ze szpitala 😉

Złoty środek - co robić, żeby nie spać w łazience nad koszem na pranie

Wyluzuj i nie czytaj już zbyt dużo o prasowaniu i praniu dla dziecka. Odpowiednie pranie odzieży niemowlęcej zapewni Ci brak konieczności jej prasowania, dlatego warto puszczać "mądre pralki" 🙂 Potem usiądź sobie, niech dziecko rozwiesi pranie.

Zawsze pytaj się, czy konkretna czynność jest potrzebna, mądra i rozsądna - powtarzanie utartych schematów zabierze Ci czas i radość życia. Lepiej się zastanów jak tu teraz uniknąć mycia naczyń!

Dbajcie o siebie nawzajem,

Sylwia

Dołącz do nas i pobierz ebooka



Kategorie

Cześć! To my :)

Mam na imię Sylwia i jestem trochę zwykła a trochę niezwykła. Jestem optymistką, ale lubię sobie ponarzekać. Jestem żoną Józka (możliwe, że jedynego Józka w Krakowie!). Piszę tu o sprawach, które uważam za ważne. Chciałabym przekazać i posłać w świat jak najwięcej tego, czego nauczyłam się podczas (już) dwóch ciąż, pracy jako wychowawca i streetworker i wielu innych doświadczeń o których więcej przeczytasz w zakładce o mnie :)

Zależy Ci na kontakcie ze mną? To świetnie! Oto kilka sposobów na to, jak możesz tego dokonać: napisz mail na matkiupadki@gmail.com

Odwiedź na facebook: 

https://www.facebook.com/matkiupadki/

Wyślij tajną wiadomość przez formularz: KLIK

Serwisy na których nas znajdziesz:

Close