Poród siłami natury… Dla niektórych upragniony i wyczekiwany czas, dla innych moment spełnienia się największych obaw w życiu. Najbardziej niepokoi nas niepewność dnia, godziny i przebiegu porodu. Lubimy mieć wszystko pod kontrolą, niestety jedno z najważniejszych wydarzeń, których centrum będziesz być może Ty i Twoje dziecko nie poddaje się żadnym planom. Czy można zrobić coś, żeby się do niego mimo wszystko przygotować? OCZYWIŚCIE ŻE TAK!

Co w słowach i treści tego artykułu

Przede wszystkim chciałam zwrócić Wam uwagę na kilka kwestii, bo przygotowanie do porodu, to nie tylko rozciąganie nóg do porządnego rozkroku 😉 Pamiętaj, że na Twój komfort oddziaływać będą takie wybory jak: dobry lekarz, czy niezawodne wkładki higieniczne. Dlatego po kolei w artykule znajdziesz:

  • kilka słów o tym, czym jest poród drogami natury
  • trochę o wyborze dobrego szpitala, ginekologa, położnej czy szkoły rodzenia
  • o przygotowaniu swojego ciała (fizycznie i psychicznie)
  • jak nastawienie zmienia nasze postrzeganie porodu
  • co to jest plan porodu i po co w ogóle go pisać
  • przygotowania wersja hard – czyli o kompletowaniu wyprawki dla dziecka oraz torby do szpitala

Wszystkie te kwestie opisałam dość ogólnie dając Ci możliwość prześledzenia odrębnych tekstów poświęconych konkretnym tematom. Poza tym zachęcam do szukania informacji także gdzieś indziej!

Pamiętaj, że nie jestem lekarzem ani fizjoterapeutą, dlatego wszelkie treści tu zawarte traktuj z dystansem. Dzielę się z Tobą swoim doświadczeniem oraz wiedzą jaką posiadam jako mama dwójki dzieci (w czasie pisania tego tekstu jedno siedzi w brzuchu i czeka na koniec 39 tygodnia ciąży), zwolenniczka porodów naturalnych, która przeszła cesarkę, żona która nie zawsze ma czas robić wszystko idealnie i kobieta, która wierzy, że nie trzeba być lekarzem płci męskiej, by mieć wiedzę o karmieniu piersią. Wszystko, czego potrzebujesz żeby urodzić już masz – są to Twój rozum i ciało. Poza tym potrzebne Ci będzie jeszcze odrobinę odwagi i wsparcia, a ja jestem tu po to, żeby Ci ich dodać! Personel medyczny stanowi dla Ciebie doskonałe wsparcie w razie komplikacji, czy istniejącej konieczności interwencji lekarskiej – dlatego mając wątpliwości co do tego co tutaj piszę – pytaj lekarza! Bądź zawsze pewna, że nie zrobisz sobie krzywdy i że nie uwierzysz ślepo komuś, komu nie łatwo zaufać, znając go wyłącznie przez szklany ekran monitora.

Przeczytaj także o tym Ile trwa ciąża? Oraz zapoznaj się ze swoimi prawami dotyczącymi 14 dni zwolnienia lekarskiego dla partnera kobiety w połogu

Poród drogami natury – dlaczego warto się do niego przygotować?

Na swojej stronie internetowej posługuję się różnymi określeniami: poród naturalny, poród drogami natury itp. Znam medyczną terminologię oraz podejście niektórych do nazywania porodów indukowanych (wywoływanych) do nazywania ich ‘naturalnymi’, natomiast dla mnie to wszystko nie ma najmniejszego znaczenia. Jak pewnie sama wiesz istnieją dwie możliwości narodzin dziecka: poprzez cesarskie cięcie – czyli w pełnej ingerencji w organizm (nie da się kłócić – nie ma w tym nic naturalnego, ale za to taki poród także jest piękny – wiem, miałam 😉 ) oraz poród drogami natury – czyli z macicy, między nogami na świat!  To do Ciebie będzie należała decyzja jak daleko idące zabiegi medyczne będziesz chciała zastosować, aby ułatwić sobie tą drugą drogę. Niemniej jednak odpowiednie przygotowanie do porodu siłami natury może zmniejszyć konieczność zastosowania lekarskiej interwencji do minimum, dlatego chciałabym Cię namówić do zapoznania się z kilkoma moimi propozycjami.
PS Dokładnie tak samo można się przygotować do porodu przez cesarskie cięcie! Artykuł o tym już wkrótce 🙂

Dobra motywacja do porodu to podstawa. Niezależnie od tego jak zamierzasz rodzić, pamiętaj że masz swoje prawa. Tutaj kilka słów o tym Dlaczego to WY jesteście najważniejsi

Właściwie wybory – szpital, szkoła rodzenia, ginekolog, położna

Na to jak przebiegnie Twój poród ogromny wpływ ma wybór szpitala w którym będziesz rodzić. Jeśli tylko masz taką możliwość i możesz przebierać w szpitalach, czy lekarzach prowadzących – wybierz taki, który najbardziej odpowiada Twoim potrzebom. Nie zadowalaj się półśrodkami. Planujesz rodzić naturalnie, w dowolnie wybranej pozycji? Zorientuj się, w którym szpitalu nie utrudniają takich porodów. Zależy Ci aby Twój lekarz był przy porodzie? Sprawdź czy pracuje w wybranym przez Ciebie szpitalu. Chcesz uniknąć jakiejś rutynowej interwencji medycznej? Sprawdź czy szpital szanuje prawa rodzącej. Chcesz uzyskać pomoc w karmieniu piersią, lub zależy Ci na stałym kontakcie z dzieckiem? Chyba nie muszę już mówić, że warto sprawdzić, czy Twój szpital Ci to zapewni 😉 Więcej o tym przeczytasz w moich artykułach:

Przygotowanie

Do porodu, jak do wszystkiego: można się przygotować. Czy jest to konieczne? Nie. Jako kobieta, masz już wszystko, czego Ci potrzeba, żeby urodzić. Jeśli jednak chcesz, żeby ten dzień był dla Ciebie i Twojego partnera obarczony jak najmniejszym stresem – warto coś zrobić żeby mieć nad tym kontrolę! Czy będzie to czytanie książek, czy pełny ciążowy fitness pod okiem instruktora, czy zwykła rozmowa z koleżanką przez telefon – warto działać.

Jeśli szukasz informacji o tym jak przebiega ciąża tydzień po tygodniu zajrzyj także do mojego Kalendarza ciąży 

Relaks

Stwierdzenie banalne, choć bardzo potrzebne. Może nawet nie zdajesz sobie sprawy jak trudno nauczyć się relaksować. Wsłuchaj się w swoje ciało – czy będąc w ciąży nie masz wrażenia, że wciąż napinasz mięśnie brzucha i mięśnie dna miednicy? To zdarza się dość często, ponieważ kobiety ciężarne ciągle czują jakby musiały skorzystać z toalety! Ciągłe uczucie parcia na pęcherz niewątpliwie potrafi wywołać dyskomfort, dlatego chodzimy dość spięte. DO tego oczywiście dochodzą inne nieprzyjemne bóle mięśni powodowane np. przez rosnący brzuch.  W szkołach rodzenia położne często zwracają uwagę na to, że kobiety podczas porodu pomimo że prą, dalej zaciskają bezwiednie mięśnie – z przyzwyczajenia!

Dlatego ważne są ćwiczenia relaksacyjne. Fajną rzeczą, której nauczyłam się na ćwiczeniach w szkole rodzenia były czynności nie tylko rozluźniające nasze ciało (i umysł) ale także jego konkretne części za pomocą mięśni zupełnie ze sobą nie połączonych. O czym mówię? Na przykład rozluźniając i zaciskając mięśnie Kegla, położne radziły nam się na nich skupić, i poluzować je przy jednoczesnym otwieraniu ust (a niekiedy nawet wydawaniu dźwięku)! Ponoć jest to także świetna strategia porodowa!

Ćwiczenia relaksacyjne warto wykonywać codziennie po około 10 minut. Włączamy wtedy muzykę, kładziemy się lub siadamy “półleżąco” i staramy się na chwilę napiąć i rozluźnić po kolei każdy mięsień w naszym ciele. Powtarzanie takich ćwiczeń uczy nas świadomości swojego ciała i pomaga “na luzie” podejść do porodu 😉

Gimnastyka

Nie chcę opisywać Wam konkretnych ćwiczeń, ponieważ każda z nas jest w innej “ciążowej” sytuacji. Gimnastyka jest ważna, ale najpierw musisz upewnić się jakie ćwiczenia możesz wykonywać – najlepiej zapytać lekarza czy widzi jakieś przeciwwskazania, a następnie poprosić o pomoc fizjoterapeutę, który ułoży nam plan ćwiczeń na cały okres ciąży! Niektóre z nas będą mogły korzystać np. jedynie ze spacerów inne będą miały siłę i możliwości uczęszczania na ciążową jogę.

Ćwiczenia oddechowe (na czas skurczów)

Przed porodem warto ćwiczyć oddychanie przeponowe. Nie jest to takie proste jak się wydaje, a może nam naprawdę pomóc kiedy już znajdziemy się na porodówce. Odpowiednie oddychanie nie tylko pomaga nam sprawnie urodzić, ale także pomoże uśmierzyć ból! Oddychając przez przeponę niejako “omijamy” płuca.

Tak zwane oddychanie “na skurczu” przebiega według określonego schematu: gdy czujemy nadchodzący skurcz oddychamy powoli i głęboko, zwiększając szybkość nabierania powietrza wraz z intensywnością skurczu – czyli najszybciej oddychamy przeponowo podczas szczytu skurczu (kiedy boli najbardziej), a kiedy odczuwamy że skurcz ustępuje zaczynamy oddychać coraz głębiej i wolniej, aż wracamy do naszego zwykłego oddechu.

Masaż krocza 

Słyszałyście pewnie historie jak z horrorów o nacinaniu krocza, czy też jego pękaniu. Żeby spróbować tego uniknąć możemy zrobić kilka rzeczy – jedną z nich będzie masaż krocza przed porodem w celu jego uelastycznienia. Dobrze jest taki masaż wykonywać za pomocą żelu nawilżającego. Zapytałam o to swoją ginekolog i oto opis, który mi podała: Masaż krocza wykonujemy dwoma palcami, wkładając je lekko do pochwy wykonujemy ruchy w kształcie litery U – w ten sposób uelastyczniamy krocze wykonując te ruchy w kierunku odbytu, czyli w dolnej części wejścia do pochwy. Taki masaż wykonujemy za pomocą żelu z kwasem hialuronowym (np. Mucovagin – jest to żel przeznaczony wyłącznie do stosowania na okolice intymne kobiety – zarówno wewnątrz pochwy jak i na wargach sromowych), który uelastycznia skórę dzięki swoim właściwościom. Taki żel kupiony w aptece będzie dużo bardziej higieniczny niż jego naturalne odpowiedniki (jak oleje kokosowe itp), ponieważ jest jałowy, nie zawiera bakterii i jego funkcją jest nawilżanie i uelastycznianie pochwy, a nie smażenie kotletów 😉 Znalazłam artykuł nieco bardziej szczegółowo opisujący samo zagadnienie: Masaż krocza 

Ćwiczenia mięśni Kegla i rozluźnianie mięśni dna miednicy

Ważna sprawa! Dzięki powtarzaniu przed porodem ćwiczeń wzmacniających mięśnie Kegla i innych mięśni dna miednicy możemy pomóc sobie na wiele sposobów – w tym przygotowując swoje ciało do porodu, ale także późniejszego połogu. Mięśnie Kegla ćwiczymy zaciskając je tak jakbyśmy wstrzymywały chęć oddania moczu, przytrzymujemy chwilę, po czym puszczamy i tak kilkanaście razy w serii. Aby rozluźnić całą swoją miednicę należy skupić się nieco bardziej, przyjąć odpowiednią pozycję (można np użyć do tego celu piłki) – u każdej kobiety tego typu ćwiczenia będą wyglądały inaczej, dlatego warto skonsultować je z położną czy fizjoterapeutą. Podczas swojej pierwszej ciąży współpracowałam ze świetną młodą fizjoterapeutką, która więcej napisała na ten temat tutaj: Profilaktyka miednicy mniejszej

Przećwiczenie kilku pozycji porodowych

Zanim trafisz na porodówkę poczytaj nieco o pozycjach porodowych, wybierz się na zajęcia szkoleniowe, czy poszukaj filmów instruktażowych w internecie. Przećwiczenie ich w domu i zapamiętanie pozwoli Ci później w trakcie porodu brać w nim aktywny udział. Nie ma nic lepszego niż możliwość wyboru własnych pozycji porodowych. Zobaczcie chociażby co proponują specjalistki z Fundacji Rodzic po Ludzku: Wertykalne pozycje porodowe

Odpowiednie odżywianie 

Możecie wierzyć lub nie, ale to co zjecie w trakcie ciąży może pozytywnie zadziałać na przygotowanie waszego organizmu do porodu. Niektóre warzywa i owoce zawierają składniki wspomagające pracę naszych mięśni, czy uelastyczniające skórę. Poza tym w trzecim trymestrze warto jeść lżejsze potrawy – żeby oszczędzić sobie dolegliwości ze strony żołądka i niepotrzebnego uczucia zmęczenia.

Alchemia – czyli ziółka, które cuda czynią

Temat nie jest na tyle kontrowersyjny na ile niektórym się wydaje. Istnieją dwa ‘specyfiki’, które z uporem maniaka polecane są kobietom w ciąży, które chcą zwiększyć swoje szanse na sprawnie przebiegającą akcję porodową. Są to:

  • napar z liści malin
  • olej z wiesiołka

Napar z liści malin zaleca się pić, a przygotowuje się go podobnie jak herbatę. Ciężko go przedawkować, natomiast ma on właściwości wzmacniające mięśnie dna miednicy. Raczej stosuje się go już w trzecim trymestrze ciąży, przez co najmniej kilka tygodni. Istnieją oczywiście sytuacje, w których lekarze nie zalecają jego stosowania. Więcej o malinowej ‘macicowej’ pomocy przeczytacie na przykład tutaj: Napar z liści malin – oczekując.pl

Jeśli chodzi o olej z wiesiołka istnieje kilka dróg jego podania i kilka zastosowań. Na początku napiszę, że nie jestem jego całkowitą zwolenniczką, ale jest to tylko moja prywatna opinia (ze względów higienicznych wybrałam preparat apteczny). Wiesiołek można pić, łykać w tabletkach, albo… wcierać. Kobiety w zaawansowanej ciąży stosują niekiedy olej z wiesiołka do masażu krocza, aby uelastycznić skórę w tym miejscu. Picie i łykanie w tabletkach ma podobno działanie dodatnie na rozwieranie się szyjki macicy podczas faktycznego porodu. Nie jestem jednak w stanie podpisać się pod jego skutecznością, a informacje na ten temat ciężko znaleźć i potwierdzić – są one przekazywane jak legenda – między kobietami 😉 Jeśli jednak podejmiesz decyzję o zażywaniu wiesiołka (a może znasz ciekawe opracowania na jego temat? Wyślij mi wiadomość, chętnie przeczytam!) skonsultuj to z lekarzem. Nie zawsze można go przyjmować, a personel medyczny zaleca ostrożność.

Na czas samego porodu

Dwie ważne kwestie, o których warto wspomnieć: Po pierwsze: do porodu możesz zabrać osobę Ci bliską. Po drugie: ta osoba także powinna się do niego przygotować.

Zaangażowanie partnera – jeśli to poród rodzinny

Jeśli zamierzasz odbyć poród rodzinny we wszystkie czynności przygotowujące Was dwoje do porodu angażuj swojego partnera. Będzie on kluczową postacią zapewniającą Ci komfort psychiczny i dbający o poszanowanie Twoich praw, kiedy Ty będziesz już zbyt zmęczona by myśleć 😉

Przećwiczenie masażu rozluźniającego w czasie porodu

Tutaj także osoba towarzysząca ma szansę się wykazać. Masaże w trakcie porodu, które wykonywał mój mąż były dla mnie nieocenioną pomocą. Aby się ich nauczyć wybierzcie się wspólnie na zajęcia do szkoły rodzenia lub inne tego typu, które oferują w swoim programie naukę masowania ciężarnej. Taki masaż ma na celu rozluźnienie rodzącej i uśmierzanie bólu.

Wiedza teoretyczna a karmienie piersią

Przed porodem warto poczytać co nieco o karmieniu piersią i zapoznać się z kilkoma dobrymi praktykami. Po porodzie będziesz spokojniejsza i z pewnością siebie podejdziesz do karmienia maluszka. Pierwsze karmienie to bardzo ważna część Twojego porodu! Kilka słów o tym napisałam tutaj: Karmienie piersią – droga całej rodziny.

Jeśli interesuje Cię więcej na temat karmienia i planowania snu noworodka, zapisz się do newslettera i pobierz mój darmowy ebook – zawiera ogólny szablon, który pomoże Ci ułożyć sobie kilka spraw dotyczących karmienia w głowie.

Plan porodu a spokój ducha

Nastały czasy, w których możesz brać aktywny udział w planowaniu swojego porodu. Oczywiście to sytuacja oceniona przez lekarza będzie miała wpływ na jego przebieg, ale Ty sama możesz decydować o wielu kwestiach. W tym celu spisz swój plan porodu, przeczytaj kilka razy, zapamiętaj co tam napisałaś 😉 Na pytanie personelu będziesz mogła dzięki temu szybko odpowiadać, poza tym będziesz miała bardziej poukładane w głowie jeśli chodzi o rzeczy, których oczekujesz. Plan porodu przekaż pracownikom szpitala, w którym będziesz rodzić.

Niektóre szpitale posiadają własne szablony planu porodu, do innych warto zanieść własny. W internecie znajdziesz kilka przygotowanych na potrzeby przyszłych mam. Tutaj macie świetny kreator planu porodu, przygotowany przez Fundację Rodzić po Ludzku Kreator planu porodu. Dla mnie jest on zbyt skomplikowany i zawiera zbyt wiele szczegółów, a mój szpital korzystał z własnego, który bardzo przypadł mi do gustu (mimo wszystko wiem, że nie wszyscy są tacy wyszczekani jak ja i wolą niektóre rzeczy zapisać, niż się potem wykłócać. Ja mimo wszystko pomyślałam, że istnieje możliwość, że nikt tego nie przeczyta, więc im mniej treści tym lepiej 😉 ). Zadzwoń do swojej placówki i zapytaj czy udostępniają swoje plany porodu!

Ostatnia prosta i wyprawka – czyli tak zwana “torba do szpitala”

Moim zdaniem jest to jedna z ważniejszych czynności, które pomagają mamie przygotować się do porodu. Czemu? Po zapewnia spokój ducha. Wiedząc, że masz już wszystko pod ręką nie będziesz miała oporów przed wyjściem z domu prosto na porodówkę! Porządnie przemyśl swoje zakupy, a torbę do porodu spakujcie wspólnie z mężem. Pomoże Wam to później szybko i sprawnie wystukiwać w bagażach potrzebne podczas porodu rzeczy.

Z pomocą zaleceń szpitalnych i wskazówek ze szkoły rodzenia (oraz korzystając z własnego doświadczenia) stworzyłam kilka gotowych do druku list zawierających opisy wszystkich potrzebnych rzeczy, które powinny znaleźć się w wyprawce rodzącej. Zobacz i korzystaj:

 

Życzę Ci powodzenia i dokonania jak najlepszego dla Ciebie wyboru,

Sylwia

 

 

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, zajrzyj na mój fanpage na facebook Matkiupadki i polub go, gdybyś chciał/chciała zostać ze mną na dłużej 🙂 Znajdziesz tam nie tylko informacje o nowych tekstach, ale o wiele wiele więcej!

Dołącz do nas i pobierz ebooka



Kategorie

Cześć! To my :)

Mam na imię Sylwia i jestem trochę zwykła a trochę niezwykła. Jestem optymistką, ale lubię sobie ponarzekać. Jestem żoną Józka (możliwe, że jedynego Józka w Krakowie!). Piszę tu o sprawach, które uważam za ważne. Chciałabym przekazać i posłać w świat jak najwięcej tego, czego nauczyłam się podczas (już) dwóch ciąż, pracy jako wychowawca i streetworker i wielu innych doświadczeń o których więcej przeczytasz w zakładce o mnie :)

Zależy Ci na kontakcie ze mną? To świetnie! Oto kilka sposobów na to, jak możesz tego dokonać: napisz mail na matkiupadki@gmail.com

Odwiedź na facebook: 

https://www.facebook.com/matkiupadki/

Wyślij tajną wiadomość przez formularz: KLIK

Serwisy na których nas znajdziesz:

Close