Torba do porodu – wyprawka do szpitala dla mamy

wyprawka do szpitala dla mamy lista

Co powinna zawierać nasza torba do porodu? Wyprawka do szpitala dla mamy jest często nawet ważniejsza od tego, co weźmiemy dla niemowlaka – bo pampersa zawsze możemy pożyczyć, natomiast koszuli nocnej już nie 🙂 Poza tym, że podrzucam Wam tutaj gotową listę do pobrania w formacie .png (obrazek) i .pdf (dokument gotowy do druku) to chciałam Wam drogie mamy opisać, co takiego kryje się nazwami niektórych tajemniczych przedmiotów.

 

Jesteś na etapie kompletowania wyprawki i przygotowań do porodu? Zainteresują Cię także:

Zawartość torby do szpitala dla mamy

Warto na samym początku zwrócić uwagę na to, że nie w każdym szpitalu będzie Ci potrzebne dokładnie to samo. Jeśli wybrałaś już miejsce porodu, zadzwoń i zapytaj o kilka najistotniejszych rzeczy, ale bez pośpiechu – masz na to czas do około 34 tc. (nie panikujmy z tymi porodami przedwczesnymi – to nie reguła). Pamiętaj, że nawet jeśli nie planujesz porodu rodzinnego, to nie będziesz tam sama – jeśli czegokolwiek zapomnisz, możesz:

  • pożyczyć od współlokatorki,
  • poprosić, aby Twoja osoba towarzysząca skoczyła do sklepu i dokupiła,
  • poprosić kogoś z odwiedzających lub położną, żeby pomogli Ci ‘to coś’ zdobyć.

Listę rzeczy do pobrania – gotową do druku znajdziecie na końcu wpisu w formatach .pdf i .png

W artykule znajdziesz:

  • Informacje o tym kiedy się spakować
  • Co można zabrać
  • Dlaczego jest tego tak dużo
  • Opis całej wyprawki w podziale na kategorie
  • Listę wyprawkową

 

Kiedy przygotować i spakować torbę do szpitala?

Oczywiście nie warto czekać ze spakowaniem torby do ostatniej chwili – dobrze jest wrzucić do niej rzeczy najważniejsze wcześniej, a jej zawartość uzupełniać z czasem. O tym, co to znaczy ‘najważniejsze’, dowiecie się poniżej, ponieważ postaram się tę listę ułożyć wartościując przydatność przedmiotów. Lista do pobrania będzie jednak posegregowana według konkretnych kategorii.

Inne materiały do pobrania znajdziesz w zakładce DO POBRANIA

Czy mogę zabrać ze sobą pół mieszkania i telewizor?

Właściwie po części tak 🙂 W szpitalach nie ma odgórnie nałożonych ograniczeń związanych z ilością rzeczy jakie możemy samodzielnie do niego wnieść. W przyszpitalnych szkołach rodzenia (o których więcej przeczytasz tu: Jak wybrać szkołę rodzenia? i tu: Jak wyglądają zajęcia w szkole rodzenia?) można dowiedzieć się dokładnie czego na porodówce nie ma i co położne polecają dla siebie zabrać. Poza tym, położne to kopalnia wiedzy w tym zakresie. Jeśli szpital nie udostępnia tak łatwo informacji o tym, co należy zabrać ze sobą, poszukajcie takich wiadomości w internecie (sprawdzajcie daty umieszczanych przez inne kobiety komentarzy – sytuacja w Polskich szpitalach zmieniała się diametralnie przez ostatnie kilka lat). Warto też dopytać znajomej, która niedawno w danej placówce rodziła (tutaj zwracamy uwagę, aby była to osoba, która rodziła w tym stuleciu  – informacjami o porodzie wymieniamy się “poziomo”, czyli wśród rówieśników, a historiami w ramach rozrywki możemy dzielić się także “pionowo”, czyli generacyjnie z mamą i z babcią  😉 ).

Interesują Cię porodowe historie? Swoje doświadczenia z jednego z najpiękniejszych dni życia opisałam w serii “Odczaruj poród” tutaj: KLIK!

Mój poród zakończył się cesarskim cięciem. Jeśli chcesz się dowiedzieć jak ono wygląda, wszystko, krok po kroku opisałam tu: KLIK!

To, co może zaskoczyć rodzące mamy to fakt, że nie wszędzie dostępne będą podstawowe środki czystości. Czasem problemem jest uzyskanie podkładu porodowego na łóżko, innym razem dostaniemy nawet ubranie dla naszego noworodka. Wszystko zależy od wybranej przez nas placówki.

Dlaczego warto zabrać więcej niż mniej

Jak już wcześniej wspominałam – nie wszędzie będziemy miały zapewnione takie same warunki. Kilka powodów dla których powinnaś więc zabrać wszystko, co pozwoli Ci się czuć w szpitalu komfortowo, to:

  1. Możesz trafić do szpitala innego niż planowałaś
  2. Szpital może w tej chwili nie posiadać określonych artykułów na stanie
  3. Warunki, które zastaniesz na miejscu mogą być dla Ciebie miłym lub niemiłym zaskoczeniem. Mając to na uwadze, weź ze sobą coś co pozwoli Ci oswoić tę szpitalną przestrzeń 🙂
  4. Może okazać się, że dzięki nadmiarowi rzeczy pomożesz jakiejś innej mamie – a czy jest coś lepszego niż bezinteresowne dawanie? 😉
O tym, jak wybrać szpital do porodu przeczytasz tu: 5 rzeczy, o których należy pamiętać wybierając szpital do porodu

Prawdę mówiąc… Nie zmieścisz się w jedną torbę

Rozbawiło mnie, kiedy rozeznawałam temat wyprawkowy w internecie i natrafiłam na jedną z najczęściej wyszukiwanych fraz: “do szpitala walizka czy torba?”. I tutaj otworzyły mi się oczy. Wszyscy mówią “torba, torba, torba”, a kiedy już trafimy na porodówkę dziewczyny mają ich po 3-4 (ja także – i mimo to dalej myślę sobie; TORBA!) i kilka dodatkowych siat z wałówką od rodziny. Jest to niestety efekt tego, że w szpitalu słabo karmią (to się nie zmieniło odkąd nasze mamy rodziły) i jeszcze słabiej zapewniają nam artykuły sanitarne. Poza tym, nikt z nas nie ufa higienie oddziałów szpitalnych, prawda? 😉 Nie dziwi wiec, że zabieramy ze sobą dosłownie wszystko to, czego używamy na co dzień w domu… Właściwie chyba łatwiej byłoby, gdyby lekarz przyjechał do nas, nie? 🙂 Musiałby zabrać tylko stetoskop 😉

Przechodząc już do samej wyprawki podzieliłam ją roboczo na kategorie: do porodu i po porodzie. O wyprawce dla noworodka przeczytacie już niedługo w oddzielnym artykule. Jeśli chcesz być poinformowana/ poinformowany o jego powstaniu, zapisz się do newslettera klikając tutaj.

Wyprawka do szpitala dla mamy – i do czego to wszystko służy?

Przechodzimy już do konkretów – postaram się tu dość obiektywnie podejść do sprawy i jeśli coś przydatne mi było tylko ze względu na moją “zachciankę” dodam to w kolejnym akapicie, żebyś miała pełen wgląd w to, co faktycznie jest potrzebne, a co jest subiektywnie przeze mnie za takie uznane 🙂 Dodatkowo stworzyłam krótką kategorię dla “cesarzowych”, czyli co miło mieć przy sobie po cesarce (dla świętego spokoju).

Zerknijcie też tu, co do porodu proponuje najbardziej przyjazny mamie i dziecku szpital w województwie małopolskim: krótka Lista Wyprawkowa Szpitala Żeromskiego w Krakowie.

Wyprawka do szpitala dla mamy – ogólne na czas pobytu w szpitalu

 

  1. Dokumenty – dowód osobisty, karta ciąży, badanie grupy krwi, GBS (miejcie go przy sobie, bo inaczej profilaktycznie zostanie Wam podany antybiotyk), HBS (żółtaczka), OWA (kiła), HIV. Dodatkowo miej przy sobie ostatnie badanie moczu, morfologię i usg. Spakuj w teczkę/kopertę – wszystko zostanie Ci zwrócone przy wypisie. Miejcie tam też wrzucony NIP pracodawcy.
  2. Podpaski/podkłady poporodowe – 3 opakowania (zajmują dużo miejsca, ale szybko zużyjesz te pierwszą paczkę). Miesiąc temu pisałyście do mnie, że nikt nie uprzedził Was, że po porodzie wstając wyleje się z was tyle krwi. Koniecznie chcę tu o tym napisać – jest to sprawa indywidualna, ale faktycznie, krew będzie schodziła z macicy – czasem z dość majestatycznym chlupnięciem – dlatego zaraz po zakończeniu porodu położna lub partner powinni pomóc Ci założyć tę ogromną podpaskę, na to majtki siateczkowe, a na łóżku położyć podkład. No i powiem Wam wypróbowałam podkłady kilku firm – wszystkie są jednakowo beznadziejne (serio – ale niestety muszą takie być, bo po porodzie te podkłady muszą dawać dostęp powietrza do okolic intymnych), ale wyjątkowo najmniej beznadziejne i w super cenie okazały się najczęściej używane Bella Mamma. Co ważne – szerokim łukiem omijajcie te przyklejane. Nie dość, że ten klej rwie siateczkowe majtki, to jeszcze lekarz jak zobaczy to spuści ochrzan 😉 Klej blokuje swobodny dostęp powietrza do ran, więc opóźni także gojenie.
  3. Podkłady na łóżko – są to takie maty pochłaniające wilgoć – zazwyczaj wykonane z materiału przypominającego piankę. Ich różnorodność jest ogromna, jednak ze swojego doświadczenia polecę Wam podkłady takie jak te firmy Seni, ponieważ posiadają one strefy chłonne (podobnie jak podpaski), w praktyce oznacza to, że płyn nalany w jedno miejsce nie rozleje się dalej, natomiast w podkładzie bez tych stref płyn nie przecieknie na łóżko, ale rozleje się za to po całej powierzchni podkładu.
  4. Majtki poporodowe – SIATECZKOWE nigdy nie fizelina – nie przepuszcza powietrza i niczego nie trzyma na miejscu. Majtki siateczkowe dopasują się do Twojej pupy nawet jeśli wybierzesz zbyt duży rozmiar 🙂
  5. Koszule nocne 3-4 sztuki – zwróć uwagę na to, że przynajmniej jedna z tych koszul powinna dawać Ci swobodny dostęp do piersi (jeśli zamierzasz karmić p.), natomiast jedna powinna rozpinać się wzdłuż z góry na dół – to jest świetna porada mojej położnej – to może być Twoja koszula do porodu. Dzięki takiemu rozwiązaniu wszelkie czynności wymagające rozbierania rodzącej (np. przygotowanie do cesarskiego cięcia, lub sytuacja w której dziecko jest Ci kładzione na piersi od razu po jego narodzinach) będą dużo łatwiejsze. Taka koszula porodowa ułatwi kontakt skóra do skóry, pierwsze karmienie i pierwsze przebranie się po porodzie – możesz się śmiać, ale nie zawsze łatwo się po tym wszystkim ruszać i gimnastykować 😉
  6. Klapki pod prysznic
  7. Kapcie/pantofle
  8. Skarpetki – kilka par. Majtki zapewne będą zbędne – ponieważ przez kilka dni będziesz stosowała jednorazowe siateczkowe + podkład poporodowy
  9. Cienki szlafrok – w szpitalach jest ciepło, ale warto mieć okrycie
  10. Herbatka laktacyjna – polecam Femaltiker, ponieważ nie jest to zwykła herbatka, a preparat jęczmienny o udowodnionym działaniu, polecany mamom wcześniaków
  11. Dwa ręczniki
  12. Ręczniki papierowe – 1 rolka
  13. Kosmetyki: szampon, żel pod prysznic, szare mydło lub delikatny żel do higieny intymnej
  14. Szczotka i pasta do zębów
  15. Maszynka do golenia typu “jednorazówka”
  16. Własny kubek, łyżeczka, łyżka, nóż i widelec – serio, no co więcej mogę rzec – obiad dostaje się na talerzu, ale bez przyborów 😉
  17. Ładowarka do telefonu i telefon (Czy muszę o tym w ogóle pisać? Prędzej zapomnimy męża, niż smartfona – przecież smartfonem można po męża zadzwonić! 😉 ).
  18. Gumka do włosów

Wyprawka do szpitala dla mamy – na czas porodu

O tym krótko, bo jeśli wybierasz się na porodówkę miej pod ręką dodatkowo:

  1. Wodę “z dzióbkiem” (niegazowaną) – dzióbek to wybawienie bo… Możesz pić na leżąco!
  2. Pierwsze ubranko dla noworodka – w szpitalach przyjaznych matce z dzieckiem położna ubierze go natychmiast w to, co od Was dostanie
  3. Pielucha dla Ciebie lub mały ręczniczek – do ocierania potu itd.
  4. Pomadka ochronna do ust – podczas porodu dużo i szybko oddychasz – jest to super przydatna rzecz!
  5. Bluza na suwak – co dziwne podczas porodu raz robi się mega gorąco, a raz mega zimno
  6. Jedzonko – dla siebie i dla osoby towarzyszącej (podobno na porodówkach nie wolno jeść… Podobno 🙂 … Położna zamknie na chwilę oczy, kiedy Ty wsuniesz batonika, czekoladę lub trochę dżemu).

Dodatkowo w przypadku porodu rodzinnego lub z doulą (mini lista porodu zen 😉 ):

  1. Żel do masażu – super rzecz, jeśli zabieramy kogoś, kto będzie miał za zadanie masować nam plecy itp.
  2. Coś pachnącego – u nas w szpitalu położne polecały zabrać jakieś wonności dla przyjemności 🙂
  3. Swoją playlistę z muzyką – miej ją przygotowaną na telefonie, jeśli Ci na tym zależy

Wyprawka do szpitala dla mamy – do karmienia

Na początku muszę to napisać – żeby karmić potrzebny Ci biust i chęci, dlatego artefakty tu opisane są zupełnie opcjonalne – do wyboru dla każdej mamy. Poradzisz sobie mamuśka, początki mogą być trudne, ale Twoje pozytywne nastawianie może zaważyć na tym, czy się uda. Jeśli jednak się nie uda – bądź dzielna – powalcz ile dasz radę o tę laktację, korzystaj z pomocy doradców, ale także wiedz kiedy przestać walczyć i usiądź spokojnie – niech tata troszkę pokarmi butlą w nocy a Ty ŚPIJ SŁODKO! Nie wszystko złe, co na dobre dla snu matki wychodzi 😉

  1. Stanik do karmienia bez fiszbin (lub dwa) – musi być materiałowy i brzydki – tylko takie dodają wygody 🙂 🙂 – a tak naprawdę – pomogą Twoim piersiom oddychać w tych pierwszych trudnych dniach.
  2. Wkładki laktacyjne – to takie fajne waciane krążki wkładane do stanika – przydatne gdy pokarm zacznie płynąć jak rzeka. Polecam na pierwsze dni takie z firmy Johnson – przetestowałam na sobie chyba 6 różnych firm i te są najbardziej delikatne dla piersi. Jak minie czas ich wrażliwości, możesz kupić jakiekolwiek.
  3. Maść z naturalna Lanoliną na popękane brodawki sutkowe – polecam właśnie taką, ponieważ nie musisz jej zmywać przed każdym karmieniem – ale możesz jeśli chcesz. Łagodzi ból, starcza na długo, a dla kobiet po cesarskim cięciu ograniczenie wstawania w celu umycia cyca to wybawienie 🙂 Wystarczy zetrzeć nadmiar maści przed kolejnym karmieniem. W taki sposób nie można stosować innych preparatów! Koniecznie pamiętaj o umyciu piersi!
  4. Laktator ręczny – możliwe, że w ogóle go nie użyjesz, więc poważnie rozważ wydanie 400 zł na laktator elektryczny – pamiętaj że bardzo ciężko sprzedać taki sprzęt.
  5. Poduszka do karmienia – dodatek, ale dość przydatny przy cesarce.

Ostatnia sprawa – nie jestem doradcą laktacyjnym, ale z wieloma rozmawiałam, więc chciałabym napisać to: uważajcie z nakładkami na sutki. W szpitalach gdzie porady laktacyjne stoją na wysokim poziomie wręcz zabrania się ich stosowania. Nie pomaga to, a czasem utrudnia karmienie. Są kuszące w sytuacji, gdy sutki już bardzo bolą, ale nie przyniesie to ulgi na długo, a może wiele pogmatwać. Dajcie buzi noworodka nauczyć się waszej piersi – nic nie przychodzi od razu – obydwoje będziecie się uczyć karmienia – to zupełnie naturalne! Znam kobiety, które stosowały je od pierwszych dni – fakt karmiły, ale każda miała im wiele do zarzucenia. Ostrożnie podchodźcie do nowości ostatnich lat, np. do tego, że rzekomo niektóre kobiety mają za płaskie sutki żeby karmić… Gdybyście teraz stanęły z koleżankami w szeregu bez bluzek przed lustrem i popatrzyły na swoje piersi: gwarantuję, że wasze sutki nie będą przypominały smoczka do butelki (a nakładki laktacyjne dokładnie tak wyglądają!) i poza różnicami w wielkości biustu i otoczki brodawki raczej nie znajdziecie różnic w “długości” lub “sterczącości” sutka w tak dużym stopniu 🙂

Wyprawka do szpitala dla mamy – w przypadku cesarskiego cięcia

Cesarka ma to do siebie, że potem ciężko się ruszać, dlatego jeśli w Twojej sytuacji operacja jest nieunikniona, rozważ zabranie ze sobą:

  1. Chusteczki nawilżane do mycia dla dorosłych – pomogą odświeżyć się po porodzie zanim pójdziesz pod prysznic
  2. Chusteczki do higieny intymnej – łatwo będzie utrzymać Ci czystość dosłownie w każdej chwili
  3. Podest typu podnóżek – szpitale zapewniają takie bajery – ale upewnij się co do tego. Szpitalne łóżka są bardzo wysokie, a Ty na pewno nie będziesz mogła z niego skakać. Podparcie dla nóg będzie przy wstawaniu bardzo ważne!

Co jeszcze zabrać ze sobą?

No jak to co?

Macie tu umilające życie pierdoły, które albo okażą się bardzo przydatne, albo nie będziecie miały na nie czasu:

  1. Poduszka typu jasiek
  2. Książka
  3. Krzyżówka i długopis
  4. Swój koc – w szpitalu gdzie rodziłam, każda miała swój własny kocyk – daje to naprawdę plus 10 do komfortu 🙂
  5. Małe dziecięce kółko do pływania – słyszałam legendy, że kobiety na tym siedzą po porodzie, ale w szpitalu nie widziałam, bo się generalnie leży 😉 Pomysł mimo wszystko podrzucam.

Na wyjście ze szpitala

Te rzeczy możesz zostawić w siatce w domu do przywiezienia Ci później. Zazwyczaj wrzuca się do niej:

  1. Ciuchy dla mamy na wyjście – luźne i wygodne, czyli szerokie bluzki, spodnie jeszcze ciążowe (dobrze podtrzymują wciąż duży brzuch, a dla kobiet po cesarce ich obniżony stan i materiałowy pas na brzuch sprawi, że rana nie będzie uciskana).
  2. Dodatkowe ciuszki dla dziecka na wyjście (jeśli rodzisz w zimie będzie to kombinezon itp.)

Macie jeszcze miejsce coś dopakować? 🙂

Wyprawka do szpitala dla mamy lista do pobrania

Uf, wygląda na to, że to wszystko. Pod spodem macie listę “zakupową” do pobrania w formacie .png (jako obrazek rozmiaru A4) oraz w formacie PDF – plik gotowy do druku!

Wyprawka do szpitala dla mamy – torba do porodu lista PDF <— POBIERZ

OBRAZEK (GRAFIKA):

 

 

Sylwia

______________________

Daj o sobie znać!

Jeśli spodobał Ci się ten wpis daj o sobie znać. Bardzo pomaga mi to w dalszej pracy – najprostszym sposobem jest polubienie mojego fanpage: Matkiupadki na facebook, lub dołączenie do subskrybujących stronę – zapiszesz się tu: KLIK!

Poza tym ostatnio dużą popularnością cieszyły się felietony o… sprawach świata naszego obecnego 🙂 Zerknij – ale uwaga – tutaj tematy nie zawsze przyjemne:

Poza tym świetną listę wyprawkową dla mamy przygotowała Agnieszka Kudela i zamieściła ją do przeczytania na swoim blogu. Link macie tutaj: agnieszkakudela.pl/wyprawka-do-szpitala-dla-mamy/. Dlaczego polecam Wam listy z mamusiowych blogów? Bo niestety te zamieszczane na znanych portalach zawierają mnóstwo niepotrzebnych rzeczy, które produkowane są przez firmę sponsorującą stronę. Bez sensu robić jest zakupy z listą, która w 1/4 zawiera reklamy.

Dołącz do nas i pobierz ebooka



Kategorie

Cześć! To my :)

Mam na imię Sylwia i jestem trochę zwykła a trochę niezwykła. Jestem optymistką, ale lubię sobie ponarzekać. Jestem żoną Józka (możliwe, że jedynego Józka w Krakowie!). Piszę tu o sprawach, które uważam za ważne. Chciałabym przekazać i posłać w świat jak najwięcej tego, czego nauczyłam się podczas (już) dwóch ciąż, pracy jako wychowawca i streetworker i wielu innych doświadczeń o których więcej przeczytasz w zakładce o mnie :)

Zależy Ci na kontakcie ze mną? To świetnie! Oto kilka sposobów na to, jak możesz tego dokonać: napisz mail na matkiupadki@gmail.com

Odwiedź na facebook: 

https://www.facebook.com/matkiupadki/

Wyślij tajną wiadomość przez formularz: KLIK

Serwisy na których nas znajdziesz:

Close